Robinson - sprzęt wędkarski

Przynęty na pstrąga

Miejsce na Twoją reklamę na forum wędkarskim

Dragon sprzęt wędkarski

Okulary wędkarskie polaryzacyjne Solano

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Porozumienia międzyokręgowe PZW

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2012/12/31 18:40 #97559

  • witek ziemkowski
  • witek ziemkowski Avatar
Z większości postów które przeczytałem wyłania się charakterystyczny obraz chciejstwa i całkowitego braku zrozumienia zarówno tego w jaki sposób funkcjonować powinny rybne łowiska łososiowatych, jak i brak elementarnej wiedzy dotyczącej podstaw i źródeł finansowania Okręgu PZW. Panowie zanim cokolwiek napiszecie zadajcie sobie odrobinę trudu dotarcia do dokumentów finansowych waszego macierzystego okręgu takich jak plany: wydatków okręgu, przepływów środków pieniężnych, strukturą przychodów na dany rok budżetowy planem zatrudnienia oraz realizacją zaplanowanego budżetu okręgu. Na podstawie powyższych dokumentów za ubiegły rok dotyczących mojego okręgu ( a jest rzeczą prawdopodobną, że również jest podobnie w innych pomorskich okręgach PZW)stwierdzam, że pieniądze pochodzące ze składek członkowskich i okręgowych zwyczajnie nie są kwotą wystarczającą do utrzymania finansowego okręgu i zobowiązań finansowych wobec RZGW. To, że udaje się wiązać koniec z końcem jest wynikiem przychodów okręgu z tytułu głównie działalności rolniczej, a dokładnie hodowli i sprzedaży asortymentu rybnego przez ośrodek(ki) zarybieniowe PZW. Niewielu to rozumie, ale w obecnej sytuacji okręg(i) pomorski€ PZW finansują się dzięki hodowli ryb, zaś wędkarstwo na wodach górskich to taki dodatek, luksus finansowany głównie ze sprzedaży wyhodowanych rybek. Nawet planując budżet okręgu na dany rok zakłada się przychód z działalności rolniczej ośrodka zarybieniowego, więc w momencie gdy z jakiś powodów notuje on stratę ciągnie w dół wynik finansowy okręgu i kończy się to stratą finansową z jaką mieliśmy do czynienia w Okręgu Słupskim w 2011 roku. Więc aby być samowystarczalni musimy albo płacić jako członkowie stowarzyszenia więcej, albo odpowiedzieć sobie na pytanie czy nie za dużo okręg(i) dzierżawi obwodów rybackich na które nas po prostu nie stać przy obecnym poziomie opłat - ekonomii nie da się oszukać.

Panowie nie obraźcie się ale poziom świadomości większości z was sprowadza się do tego, że chcecie. Chcecie: łowisk z nieograniczonym dostęp dla wszystkich tak jak to drzewiej bywało, obfitości ryb dla każdego tyle co dawniej, porozumień i wędkowania za przysłowiową złotówkę dziennie najlepiej w całej Polsce, skutecznej ochrony wód finansowanej, no właśnie z CZEGO, może z tych groszy które płacimy a które ledwo starczają na sfinansowanie zobowiązań okręgu. Większość z was uparcie nie chce tego przyjąć do wiadomości i przybiera pozę - płacę i wymagam nie rozumiejąc, że rodzimy Okręg PZW to nie są ONI ale MY i to że jest tak a nie inaczej jest także wynikiem waszego nic nie robienia i roszczeniowej postawy. Jesteście ulepieni z tej samej gliny co większość stetryczałych działaczy PZW którymi tak pogardzacie, a wasze wyobrażenie o funkcjonowaniu wędkarstwa jako takiego w zasadzie niewiele różni się od większości poglądów tych leśnych dziadków których sami sobie co kilka lat wybieracie. Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniany: 2012/12/31 18:42 przez witek ziemkowski.

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2012/12/31 19:06 #97560

  • piotr
  • piotr Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 859
  • Podziękowań: 113
Kolego, wybiórczo zrozumiałeś moją wypowiedź. Nie zgadzam się z Tobą. Mógłbym wyliczać po kolei że nie jest tak jak piszesz, ale po co? Przeczytaj jeszcze raz co napisałem w spokoju i ze zrozumiałem.
Co do kasy to naprawdę niewiele zostaje w kole którym opłacamy, większość przelatuje gdzieś i na zebraniu możemy poczytać gdzie :laugh:
W przypadku dzierżaw łowisk czyli konkretnej rzeki przez prywatną osobę lub towarzystwo całość składki byłaby przekazywana na zagospodarowanie wody z której to opłaty by pochodziły.Nic prostszego. Chcesz łowić na Słupii? Jedziesz, płacisz za dzień i łowisz. Za te pieniążki pilnuje się rzeki zarybia i buduje tarliska. Bardzo proste rozwiązanie ale nie w tym systemie gdzie trzeba zagospodarować całą zlewnię rzeki np Wisły czyli rzeki i do tego kilkanaście albo więcej jezior. Inaczej mówiąc płacimy za Wisłę ale za te pieniążki zarybiają 10 jezior i Wisłę. Bez sensu.I dlatego pieniędzy barak i są straty,bo finansuje się wody mało atrakcyjne dla wędkarzy ale za to bardzo dla kłusowników.
W systemie który mi się marzy nie ma porozumień.

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2013/01/01 19:17 #97642

  • rocky
  • rocky Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 50
  • Podziękowań: 71
Biedne PZW!
Cena licencji na cały sezon na Alasce-25$ dla miejscowych,120$ dla obcokrajowców. Średnia stawka godzinowa na Alasce 24$. Pieniądze z licencji idą na utrzymanie infrastruktury nad rzekami(dojazdy,miejsca campingowe itp.)Gospodarką rybacko-łowiecką zajmuje się państwowy Department of Fish and Game. Władze stanowe potrafią liczyć i traktują wędkarzy i myśliwych jak poważnych klientów którzy zostawiają sto razy więcej kasy z turystyki wędkarsko-łowieckiej niż można zebrac z licencji.
Zadne sztuczne twory typu PZW nie maja racji bytu. Za to ludzie z departamentu pracują uczciwie i wydajnie aktualizując limity i okresy ochronne,licząc ryby,pilnując przestrzegania przepisów i stanu łowisk itd. Nie przychodzą do pracy żeby odsiedzieć swoje pierdząc w stołek.
Za tę wiadomość podziękował(a): forell, karolzch

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2013/01/01 19:26 #97644

  • venom
  • venom Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1980
  • Podziękowań: 497
u nas tez instytucja państwowa jaką jest RZGW zajmuje się gospodarowaniem na wodach... (przynajmniej tych których nie wydzierzawili)
Życzę powodzenia w próbach złowienia na nich czegokolwiek...
Marian Stępniewski
MuChOśWiR

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2013/01/01 19:32 #97647

  • witek ziemkowski
  • witek ziemkowski Avatar
Porównywanie Department of Fish and Game z naszym rodzimym RZGW jest tak samo adekwatne jak porównywanie rzek na Alasce z naszymi. Proponuję więc starać się porównywać porównywalne. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 2013/01/01 19:38 przez witek ziemkowski.

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2013/01/01 19:49 #97652

  • rocky
  • rocky Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 50
  • Podziękowań: 71
Alaska to Stany Zjednoczone. RZGW nie da się do niczego porównać. ADGF można porównać do naszego ministerstwa rybołóstwa czy jak to się teraz nazywa. Oni zarządzają również gopodarką rybacką na wodach morskich terytorialnych.
Jeżeli coś można porównywać to tylko i wyłącznie podejscie do tematu gospodarki rybacko-wędkarsko-łowieckiej.
Nasi włodarze mogliby się wiele nauczyć jak korzystać z dóbr naturalnych.
www.adfg.alaska.gov/index.cfm?adfg=fishingSport.main

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2013/01/01 20:38 #97665

  • witek ziemkowski
  • witek ziemkowski Avatar
W Polsce nazywa się to nawet podobnie mianowicie Departament
Rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. I także odpowiada za gospodarkę rybacką w tym za Zarybianie Polskich Obszarów Morskich min. smoltami troci i łososia, a dokładnie zleca to Instytutowi Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie, który wyłaniany jest na podstawie Ustawy o zamówieniach publicznych w trybie z wolnej ręki. Instytut otrzymał na ten cel w ubiegłym roku 5 000 000 zł z ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi a cała gospodarka trociowo - łososiowa nastawiona jest na rybaków którzy płacą podatki z pewnością o wiele wyższe niż całe PZW razem wzięte. Pytanie: jak mamy być poważnie traktowani przez rządzących skoro nasz związek robi co może aby wszystko łącznie ze składkami członkowskimi i okręgowymi przeznaczonymi na wędkowanie ,,podciągnąć" pod działalność statutową z której podatków wszak się nie płaci? Kogo mają poważnej traktować rybaków otrzymujących dopłaty z Unii i zasilających fiskus czy roszczeniowych gołodupców reprezentowanych głównie przez emerytów często mundurowych z poprzedniego systemu, plotących ciągle o jakiś abstrakcyjnych korzyściach związanych z turystyką wędkarską? Niby jakich skoro organizacja wędkarstwa w Polsce a'la PZW sprowadza się do trzebienia wód przez ich własnych członków którzy tłumnie jak stada kormoranów pustoszą kolejne łowiska które chociaż troszkę wyrastają ponad przeciętność. I takie PZW z członkami którzy w swej masie w pełni akceptuję takie wędkarstwo, jeszcze w dodatku możliwie najtaniej, ma przekonywać do korzyści związanych z rybnymi rzekami trociowymi, turystyką wędkarską i roztaczać widoki jaka to będzie u nas Alaska? Wolne żarty tacy członkowie jakie wybierane przez nich władze i w ogóle całe PZW czy jak tak się ono będzie w przyszłości nazywało. Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniany: 2013/01/01 20:50 przez witek ziemkowski.

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2013/01/01 21:35 #97691

  • forell
  • forell Avatar
  • Offline
  • Zablokowany
  • To be, or not to be
  • Posty: 349
  • Podziękowań: 102
rocky napisał:
Biedne PZW!
Cena licencji na cały sezon na Alasce-25$ dla miejscowych,120$ dla obcokrajowców. Średnia stawka godzinowa na Alasce 24$. Pieniądze z licencji idą na utrzymanie infrastruktury nad rzekami(dojazdy,miejsca campingowe itp.)Gospodarką rybacko-łowiecką zajmuje się państwowy Department of Fish and Game. Władze stanowe potrafią liczyć i traktują wędkarzy i myśliwych jak poważnych klientów którzy zostawiają sto razy więcej kasy z turystyki wędkarsko-łowieckiej niż można zebrac z licencji.
Zadne sztuczne twory typu PZW nie maja racji bytu. Za to ludzie z departamentu pracują uczciwie i wydajnie aktualizując limity i okresy ochronne,licząc ryby,pilnując przestrzegania przepisów i stanu łowisk itd. Nie przychodzą do pracy żeby odsiedzieć swoje pierdząc w stołek.

Nie tylko Alaska ale w całym USA jest podobnie.Porownywalnie kosztuja licencje na olbrzymie rejony obszary do polowow w Australii.Wielkiej Brytanii i wielu ,wielu jeszcze innych krajach.A jakie w tych krajach sa srednie zarobki???
Wczesniej napisalem nie bez powodu ,ze w Polsce mozliwośc polowu wedka w ogole jest przyjemnościa jedna z najdrozszych na swiecie-kiedy to sie odniesie do średnich zarobkow w naszym kraju.
Nie wysokośc oplat jest problemem ,kotry decyduje o stanie poglowia ryb.
W innych krajach nie ma takich chorych tworow żywcem wzietych z PRL-u jak PZW czyli 40 paru okregów ,tylez dyrekcji ,ZO,prezesow ,ichtiologow ,itp.
Dziwi bezkrytycznośc wielu Kolegów,wręcz slepota ,ktorzy ten stan akceptuja i bronia jeszcze.
Wczesniejsze wypowiedzi userow Mkfly czy Witka Ziemkowskiego sa normalnie kuriozalne.
Czy myslicie ,ze cokolwiek sie zmieni sie na lepsze jak kazda wode zrobi sie specjalną ,zaden okreg nie bedzie podpisywał porozumien a oplaty za wedkowanie dla wiekszości spoleczeństwa beda zaporowe??
TYLKO lepiej bedzie miał się "aktyw"czy jak kto woli beton PZW ,który dobrze sie okopal i zaaklimatyzował w nowej rzeczywistości.

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2013/01/01 21:45 #97693

  • witek ziemkowski
  • witek ziemkowski Avatar
forell napisał:
Dziwi bezkrytycznośc wielu Kolegów,wręcz slepota ,ktorzy ten stan akceptuja i bronia jeszcze.
Wczesniejsze wypowiedzi userow Mkfly czy Witka Ziemkowskiego sa normalnie kuriozalne.

Kolego ja nikogo nie bronię, nie jestem bezkrytyczny ani ślepy . Staram się tylko, abyś również ty, spojrzał na problem szerzej z pewnej perspektywy dalszej niż czubek własnego nosa. Widzę jednak, że to daremne, bo jeżeli tylko tyle zrozumiałeś z moich postów, to proponuję ich następnym razem nie czytać gdyż próżny mój trud.

Odp: Porozumienia międzyokręgowe PZW 2013/01/01 22:04 #97696

  • rocky
  • rocky Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 50
  • Podziękowań: 71
Przepraszam bardzo, a ja to nie płacę podatków jako wędkarz? Sprzęt,ubiór,wyjazdy,wacha,kwatery i żarcie nad rzekami itd.-płacę od wszystkiego vat i jeszcze daję zarobić lokalnej społeczności, że mają od czego płacić podatki. Wydaję rocznie kilkanascie tysięcy na wyjazdy wędkarskie za granicę.Zarabiają inni,wyprowadzam z kraju kupę forsy.
Na Litwie co, nie ma rybaków? Niedługo będziemy tam jeździć na łososie. A Szwecja i Finlandia też mają ryby tylko dla rybaków? to skąd tyle ich w rzekach? To też nie porównywalne? Zlewnia tego samego morza? Inni mogą, a my jak zwykle nie?
Paranoja. Ile kosztuje cała administracja PZW?
Alaskę to my już mieliśmy na początku lat 90-tych na Słupi. Zostały tylko wspomnienia.
Za tę wiadomość podziękował(a): forell
Moderatorzy: Ediit, Tarkowski
Time to create page: 0.083 seconds