Dragon sprzęt wędkarski

Dragon sprzęt wędkarski

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Trocie 2026

Trocie 2026 2026/01/07 20:32 #192475

  • PiterS
  • PiterS Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Właściciel fors.com.pl od 14.08.2003
  • Posty: 3471
  • Podziękowań: 2694
Szósty dzień roku i czwarty wypad na ryby w Trzech Króli. Tym razem trocie na Pomorzu. Rodzinka porzuciła mnie nad rzeką i udali się nad morze. Miałem czas do 16, więc dobre sześć godzin na łowienie. Z szybkiego wywiadu z napotkanymi wędkarzami wywnioskowałem, że na sukces nie ma się co napalać, a w miarę dobrze to było tylko 1-go. Nie ma co narzekać i trzeba łowić, bo na trociach zwykle tak jest. Pogoda fajna z lekkim słoneczkiem, a czasem większym zachmurzeniem. Mrozik z rana jakieś minus 5-6, ale na szczęście bez wiatru. Woda niziutka, ale dość mętna. Krok po kroku od miejsca do miejsca bez kontaktu. Napotkani trociarze również na zero. Dopiero pod koniec łowienia okazuje się, że gdzieś tam wyżej padły dwie ryby oraz kolejne dwie dużo niżej w tym jedna 85 cm. Kwadrans przed piętnastą rodzinka dzwoni, że już wracają, więc mam góra godzinę łowienia. Skupiam się choć plecy bolą już od dobry trzech godzin, ale tak to jest trzeciego dnia łowienia. To skupienie się opłaciło bo po kilkunastu minutach poczułem fajne branie i miłe bujanie na końcu żyłki. Nurt rzeki był w tym miejscu dość szybki i nie zbyt głęboki, ale warunki brzegowe miałem idealne do holowania ryby. Trotka nie walczyła zbyt mocno, więc mój najmocniejszy zestaw pstrągowy spokojnie dał radę i po wejściu do wody podebrałem ją do podbieraka. Trotka nie za wielka, równe 60 cm, ale za to pięknie i zdrowo wyglądająca. Kilka szybkich fotek i zwróciłem jej wolność. Tym razem się poszczęściło :) Jeszcze chwilę połowiłem, dużo pogadałem z napotkanymi wędkarzami i czas było kończyć. Może to jeszcze nie ostatnie trociowanie tej zimy?

20260106_110641.jpg


20260106_112400.jpg


20260106_113116.jpg


20260106_130125.jpg


20260106_130220.jpg


20260106_131829.jpg


20260106_132526.jpg


20260106_132724.jpg


20260106_132734.jpg


20260106_134315.jpg


20260106_135155.jpg


20260106_a.jpg


20260106_b.jpg


20260106_c.jpg


20260106_d.jpg


Sprzęt: spinning Dragon HM62X 2,75m 5-25g; kołowrotek Ryobi Zauber LT 3000; żyłka Dragon HM69 0,25 mm.
Wszędzie dobrze, ale najlepiej nad rzeką.
Prawdziwy pstrągarz cieszy się trzy razy: gdy jest nad wodą, gdy złowi pstrąga i gdy go wypuści.
Ostatnio zmieniany: 2026/02/22 17:27 przez PiterS.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zet, jaroskorpion, Leny, sfisher, dan, dzidzilala

Trocie 2026 2026/01/19 21:00 #192485

  • PiterS
  • PiterS Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Właściciel fors.com.pl od 14.08.2003
  • Posty: 3471
  • Podziękowań: 2694
Minęły niespełna dwa tygodnie o poprzedniego trociowania i znów mi się zamarzyło pojechać na Pomorze. Trzeba było jechać, bo mrozy ustępują, śniegi topnieją i woda idzie w górę. A jak woda idzie w górę, to trotki się ruszają. No więc znów rodzinna logistyka, czyli mnie wyrzucają nad rzeką, a sami jadą dalej nad morze. Tym razem na dzień dobry -1,5 mroziku, a nie -6 i woda o jakieś 20 cm wyższa wg wodowskazu. Byłem ciut szybciej, więc będzie więcej łowienia. Tym razem miałem ze sobą również muchówkę i garść streamarów, bo jest kilka ciekawych miejsc, w których da się machać sznurem w lesie. Na dzień dobry zapędziłem się jakieś 300 m za daleko, no trudno :) I klasycznie, metr za metrem,od miejscówki do miejscówki. W niektórych miejscach po dwa razy bo ram muchą i poprawka muchą, albo na odwrót. Muchy siadały.... na dnie i to trzy razy, a wobler przez głupotę raz na drzewie i dynda tam jak różowa landrynka ;)
I gdy byłem już blisko końca powtarza się scenariusz jak z poprzedniego razu, dzwoni żona o 15-tej, że już wracają. Mam więc tylko godzinę na łowienie. Dochodzę do miejsca, o którym rozmawiałem z rana z dwoma wędkarzami jak to 1-go złowili po jedne troci z tego miejsca. Jeden miał rybę przed drzewem, a drugi za drzewem. U nie przed drzewem nic nie było, a za drzewem stałem już w asyście trzech innych łowiących, którzy gonili minie od jakiegoś czasu. I tak gadka szmatka, stuk puk na końcu zestawu i nagle holuję rybę :) W silnym nurcie rybka daje susa pod kolejny zatopiony konar i tam szaleje z pół minuty. Dokręcam mocniej hamulec, zeskakuję ze skarpy i w dość skomplikowany sposób ;) na raty ładuję troć do podbieraka. Znów emocje brały górę, więc ryba zamotała woblera w siatę, a sama wisiała za podbierakiem :) Ale się udało :) Radość znów wielka. Troć również, każdemu wydawała się większa, a miała tylko 57 cm. Kilka fotek, napotkani wędkarze zrobili kolejne i chlup rybka do wody. Chwilę później spotykam znajomego i tak gatka przez kolejną godzinę ciut wspólnego łowienia. A w samochodzie już od godziny czekała żona gdy ja tak jeszcze łowię, łowię i gadam ;) No sorry :)
Tak się zastanawiam czy ze trzecim razem również się uda? Jeśli pojadę :)

20260118_103501.jpg


20260118_122655.jpg


20260118_124838.jpg


20260118_124846.jpg


20260118_125630.jpg


20260118_125727.jpg


20260118_125800.jpg


20260118_130114.jpg


20260118_145153.jpg


20260118_152555.jpg


20260118_152604.jpg


20260118_152756.jpg


20260118_152859.jpg


Sprzęt: spinning Dragon HM62X 2,75m 5-25g; kołowrotek Ryobi Zauber LT 3000; żyłka Dragon HM69 0,25 mm.
Wszędzie dobrze, ale najlepiej nad rzeką.
Prawdziwy pstrągarz cieszy się trzy razy: gdy jest nad wodą, gdy złowi pstrąga i gdy go wypuści.
Ostatnio zmieniany: 2026/02/22 17:26 przez PiterS.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomasz Poleszak, Zet, jaroskorpion, sfisher, dan

Trocie 2026 2026/01/21 19:39 #192499

  • sfisher
  • sfisher Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 42
  • Podziękowań: 66
Dziś kolejny spacer zaliczony bo żadna rybka trotka, potok czy tęczak chociaż się nie pokazała :(
IMG20260121124346.jpg


IMG20260121114149.jpg


IMG20260121120001.jpg

ale mimo -8 stopni było super ???? zero wiaterku nic nie marzło
Za tę wiadomość podziękował(a): PiterS, Zet, jaroskorpion

Trocie 2026 2026/01/22 12:46 #192500

  • sfisher
  • sfisher Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 42
  • Podziękowań: 66
Dziś była kolejna próba temp -3 ale po tym widoku odpuściłem
IMG20260122105126.jpg

Oby po tych mrozach rybki się obudziły :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Zet

Trocie 2026 2026/02/22 17:26 #192751

  • PiterS
  • PiterS Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Właściciel fors.com.pl od 14.08.2003
  • Posty: 3471
  • Podziękowań: 2694
Trzeci raz wybrałem się na jednodniowy wypad na ten sam odcinek. Woda tym razem szła gwałtownie w górę po nagłym ociepleniu, które nastąpiło w tygodniu. W sobotę temperatura powietrza była już na zero i co jakiś czas marznące przelotki przypominały o delikatnym przymrozku. Fala brudnej wody w ciągu doby podniosła poziom o pół metra i niosła sporo śmieci. Na szczęście brzegi były pozbawione już większych nawisów lodu. Rozpocząłem jeszcze ciut wyżej bo prostka była bardzo atrakcyjna. Niby 300 metrów więcej, a spędziłem tam dobre 1,5 godziny w międzyczasie ucinając miła pogawędkę. Później nieco przyspieszyłem, aby w okolicy końca odcinka znów zwolnić na obiecujących miejscówkach, które poprzednimi razami dały dwie trocie. Po drodze spotkałem znajomego Grzesia i z nim sporo czasu przegadałem rozmawiając przez szerokość rzeki. Realnie oceniliśmy sytuację na marne szanse, ale łowić trzeba było. Nad wodą nie było już kormoranów, po za dwoma padłymi, ale było za to więcej czapli. Była również jedna zjedzona czapla, po której zebrałem garść siwych piór do zrobienia jigów. Łowienie skończyłem kilka minut po siedemnastej z wynikiem na zero. To był chyba ostatni wypad w tym sezonie, ale kto wie ;)

20260214_101257.jpg


20260214_101307.jpg


20260214_103533.jpg


20260214_163512.jpg


20260215_120317.jpg


Sprzęt: spinning Dragon HM62X 2,75m 5-25g; kołowrotek Ryobi Zauber LT 3000; żyłka Dragon HM69 0,25 mm.
Wszędzie dobrze, ale najlepiej nad rzeką.
Prawdziwy pstrągarz cieszy się trzy razy: gdy jest nad wodą, gdy złowi pstrąga i gdy go wypuści.
Za tę wiadomość podziękował(a): sfisher
Moderatorzy: Ediit
Time to create page: 0.087 seconds