I już połowa czerwca. Tym razem niedzielny ekspresowy wypad do południa, aby się nie zmachać przed nocną robotą. Woda na totalnej niżówce, a na niebie sporo czasem chmurek i czasem kilka kropel poleciało. Z kontaktami z początku było słabo i typowe tłicze nie działały. Dopiero klasyczny wobek głęboko i agresywnie chodzący, a w dodatku z nurtem prowadzony dawał kontakty. Niestety wszystko dwulatki i nic konkretnego nie widziałem. Po drodze znalazłem serducho dla otuchy

Ale ten sezon przyspieszył i zostało nam już tylko lato.
Sprzęt: spinning Dragon Aggressor MTX 2,45m 3-18g, kołowrotek Ryobi Zauber PRO 2000, plecionka Momoi RYUJIN 0,08mm + fluorocarbon Soflex 0,235mm.