Ciągnie mnie w pewne rewiry, bo w tym sezonie, abym był z niego jeszcze zadowolony, będą mnie cieszyły już tylko konkretne okazy. Coś znów mnie się nie spieszyło, ale godzinę szybciej byłem

I jak się okazało trafiłem na konkretną zadymkę. Potężna rójka chruścików, a ja z mega mocnym spinnem. No cóż, jak coś zaoczkuje to będę go dręczył czym się da, ale tak się nie stało. Przez kilka godzin ani jednego kontaktu, ani jednego oczka (nawet uklejki czy klenia!), a na dodatek około południa ruszyły już kajaki. Najlepsze miejscówki obstukane wiosłami, więc przeszedłem już tylko dla zasady.
No i jesteśmy już na bieżąco, a następne relacje już z majówki.
Sprzęt: spinning Dragon HM62X 2,75m 5-25g; kołowrotek Ryobi FOKAMO NCRT 4000; żyłka Dragon HM69 0,22mm.