Przynęty na pstrąga

Dragon sprzęt wędkarski

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Trociowe problemy - czy można INAczej?

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/22 17:51 #189077

  • mark2
  • mark2 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 69
  • Podziękowań: 89
Perfekcja jest nieosiagalna...zawsze jest coś...więc szkoda się denerwować..uprzejmość,życzliwość a jak trzeba to zwrócić uwagę.
Gdyby komuś przeszkadzały tłumy na Inie....no myslę trzeba by namówić związek na zaprzestanie odłowów na Redze...od tego roku na Inie np przez kolejne 5lat...szybciutko Ina opustoszeje jak obecne Rega i będzie można spokojnie wędkować.

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/23 21:48 #189107

  • Wyatt Earp
  • Wyatt Earp Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 29
  • Podziękowań: 41
Odnośnie mitycznej płochliwości ryb łososiowatych opiszę trzy sytuacje z własnego doświadczenia.

Pierwsza
Ina. Połów towarzyski w 3 osoby na odcinku stu metrów. Woda dokładnie przeczesana różnymi przynętami. Na koncu prostki kolega walczy z zaczepem "ukochanego" woblera. Pomagamy mu załatwić sprawę i decydujemy się na powrót. Zabawa trwała moze 10 minut. Poprawiamy prostkę i wieszają się trzy trocie.

Druga
Rzeka mniejsza od Iny. W poszukiwaniu bardzo dużych pstrągów. Kilka kajaków na niekajakowej wodzie pewnie niejednego by złamało. Robię sobię pół godziny przerwy na doładowanie kalorii. Chwile później pstrągi zaczynają szaleć. Zbierają tuż przy powierzchni, ale ignorują przynęty. W końcu udaje się oszukać pięknego samca okoł 55. Wypina się tuż przy podbieraku.

Trzecia
Rega. Miejscówka około 100 metrów Wędkarze bark w bark bo dzieją się cuda. Kocioł nad wodą. Pada kilkanaście troci. Całość obserwuję z bezpiecznej odległości. Nie zbliżam się bo to nie mój poziom. Dzień wcześniej na tym samym kawałku padła tylko jedna ryba za bok ...

To jak to jest z tym płoszeniem?

Aha. Nie jestem biegaczem trociowym. Potrafię spędzić cały dzień na trzystu metrach rzeki. Mijały nas czasem dziesiątki wędkarzy i nadal nie przekreślało to sukcesu.

To tyle z praktyki. A teorie można sobie mnożyć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jacek Nadolny, salmon1977, mark2

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/23 22:03 #189108

  • mark2
  • mark2 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 69
  • Podziękowań: 89
Znam mnóstwo podobnych przykładów jak wyżej opisane..i to jest to w trociach czasem od pierwszego rzutu a czasem 10ciu przejdzie a 11 sty złapie.....jeden z przykładów ...Na Redze..wypakowuję się z samochodu...nieopodal gość spininguje...po poł godzinie jest już dalej dobre 50m...staję w jego miejsce trzeci rzut...srebrniak...,przybiega do mnie by zobaczyć rybę...panie!!!...z 15min tu rzucałem.....i cały temat.

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/23 22:21 #189109

  • Andru 123
  • Andru 123 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 19
  • Podziękowań: 10
Z trociami zgadzam się w 100%.W przypadku pstrągów miałeś fart ryby otworzyły się po spłynięciu kajaków gdyby żerowały w trakcie spływu przestały by żreć.

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/23 22:46 #189110

  • okonhel
  • okonhel Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 1017
  • Podziękowań: 293
Trafiłem raz na rójkę jętki, pstrągi zbierały co chwilę gdzie tylko były, małe, średnie, większe - przepłynęły 2 kajaki i przez półtorej godziny ani jednego spławu i brania...

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/23 23:24 #189111

  • Wyatt Earp
  • Wyatt Earp Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 29
  • Podziękowań: 41
Ryby na małych rzekach łatwo się płoszą i tego nie podważam. Jednak nawet kajak nie oznacza, że trzeba wracać do domu. Warto odczekać i próbować dalej.

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/24 08:33 #189112

  • miko
  • miko Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 554
  • Podziękowań: 903
Ja również pamiętam takie sytuacje. Kolega łowi 30 min w miejscówce, wychodzi, wchodzę ja i w pierwszym rzucie mam rybę. Albo odwrotnie - ja wychodzę - on ma rybę. Albo biegnie tłum po Parsęcie na rozpoczęciu. 100 chłopa bez ryby - ja po nich 1 ryba i 2 spady.
Ale znam też wiele przypadków, gdy łowiący przede mną wyciągali ryby, a ja idąc po nich byłem na zero. Jedno jest pewne: więcej łowiących = mniejsza szansa na rybę a nie odwrotnie. Hasło "Mojej ryby nikt nie złowi" niestety do mnie nie trafia.
Odnośnie samej Iny: ta rzeka na odcinku Stargard - Goleniów nie ma już nawet 100m gdzie nie da się rzucić spinningiem. Nie ma też 3km rzeki bez dobrego dojazdu nawet dla auta osobowego. Dlatego właśnie nie można jej porównać np z Parsętą. Tą rzekę na prawdę można przełowić.

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/24 09:13 #189113

  • SzymonP
  • SzymonP Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 615
  • Podziękowań: 243
To jak to jest z tym płoszeniem

Ja z kolei mógłbym przytoczyć wiele historii gdy trocie płoszyły się w spektakularny sposób od najmniejszego ruchu na brzegu i zapytać się na koniec "i co ty na to?". To samo mogłoby zrobić zapewne wielu doskonałych trociarzy którzy tylko obserwują to forum i nie zabierają głosu.

Jedno jest pewne - łowienie w tłumie ogranicza nasze szanse na połów. Teorie, że troci wszystko jedno to tylko zakrzywianie rzeczywistości. Piszę ogólnie nie tylko o Inie.
Wszędzie dobrze, ale na Pomorzu najlepiej.
Ostatnio zmieniany: 2021/01/24 09:20 przez SzymonP.
Za tę wiadomość podziękował(a): Synek, miko, jaroskorpion

Trociowe problemy - czy można INAczej? 2021/01/24 18:01 #189120

  • Wyatt Earp
  • Wyatt Earp Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 29
  • Podziękowań: 41
SzymonP napisał:
Jedno jest pewne - łowienie w tłumie ogranicza nasze szanse na połów. Teorie, że troci wszystko jedno to tylko zakrzywianie rzeczywistości. Piszę ogólnie nie tylko o Inie.

Zgadzam się z tym. Fajnie jest łowić samemu na nieprzełowionej wodzie bo można trafić nawet kilka ryb dziennie. Ale rzeką trzeba się czasem dzielić. Ja z tym nie mam problemu.

Dzisiaj znalazłem w końcu czas na wędkowanie w Inie. Na popularnym odcinku spotkałem dwóch wędkarzy na drugim brzegu. Na moim nie było żadnych śladów na śniegu. Pierwszy wędkarz potwierdził to samo na drugim brzegu. Sezon trociarzy z doskoku wygląda na zamknięty.

Miałem fajne branie. Ryba poprawiała dwa razy, ale się nie zapięła, za to dostała solidnie po zębach i było po zawodach. Także zapraszam nad wodę jeżeli ktoś czekał na spokój.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jacek Nadolny, sander, Andru 123
Moderatorzy: Ediit, Tarkowski
Time to create page: 0.083 seconds