Adrian Tałocha napisał:
Gratulacje. Muszę się jednak zgodzić z lorencem no kill bez pilnowania nie ma sensu. Ale jest już pierwszy krok w dobrym kierunku.
Jest pierwszy krok ale czy oby w dobrym kierunku kiedy jego pierwszym efektem jest wybicie wszystkiego co plywa w wodzie

??
Niestety w 99% przypadków sił a przede wszystkim wyobraźni inicjatorom inspirujacych władze PZW do tworzenia tego typu odcinków wystarcza jedynie na przepchniecie zmian w informatorze .Na tym etapie wszelkie działania na ogół sie kończą.
A ze piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami ,to więc przybywa łowisk No Kill,ktore w rzeczywistości stają sie blyskawicznie łowiskami No Fish.
Osobiscie wiec uważam,ze jak nie ma mozliwości upilnowania danej wody to niedzwiedzia dla niej przyslugą jest tworzenie lowiska No Kill.
Bardzo lubiałem jeździć na Ilanke na odcinek do Maczkowa.
Pomimo sporej presji przez caly sezon zawsze cos tam skubało.
Od niedawna jest łowisko No Kill,presja wedkarska drastycznie spadła na tym odcinku to więc elektrycy szybko rzeka zaopiekowali się.
Tereaz na prawde trzeba sie nachodzić aby cos zywego w ogole w wodzie tam zobaczyc czy zlowić.