Panowie,
Odwiedziłem ostatnio moją rzeczkę, na której standardowy "pomorski muszkarz" spod znaku jętki majowej i dolnej nimfy, nie jest w stanie w ogóle łowić swoim sprzętem na suchą muchę od czerwca do sierpnia. Dlaczego? To proste.
W głębszych przewężeniach nimfiarz może włożyć swoje ołowiane muszki rybkom na głowę i nie musi z tego powodu wykonywać żadnych rzutów. Podczas kwietniowego chruścika i jętki majowej, rzeka niesie zwykle wodę średnią, a brzeg nie jest jeszcze tak bardzo zarośnięty jak latem. Spokojnie można łowić rzutem lateralnym stojąc lub kucając na brzegu:
Co jednak począć, czy woda się obniży, a połogie zejścia do wody zarosną pałką wodną i pokrzywami? Czy tylko w USA łowić można pstrągi potokowe ma imitacje gąsienic, chrabąszczy i koników polnych? Przecież muchówką 2,7 m można sobie w takim ekosystemie podłubać w nosie:
A teraz powiem Wam, co zaszło... Otóż byłem jakiś czas temu na rybach i nawet wędką 8'6" mogłem sobie podłubać w nosie. Rozmontowałem ją na dwie części i zacząłem rzucać górną częścią o długości ok. 1,3 m. Doszedłem do wniosku, że dobra byłaby muchówka w granicach 1,5 m.
Jak Wy sobie radzicie na Waszych rzeczkach? Czy pomorski muszkarz to tylko wiosenny streamer, jętka majowa na pstrąga i dolna nimfa (ew. sucha) na lipienia? Czy ktoś z Was łowi na suche imitacje owadów lądowych gdy rzeczki z 5 - 8 metrowych robią się praktycznie 2 - 4 metrowej szerokości, z powodu nawisów i pałki wodnej?
Jeśli ktoś walczy latem za pstrągiem z muchówką w małych rzeczkach Pomorza, to zapraszam na priv. Chętnie wspólnie połowię i wymienię się doświadczeniami. Czy tylko u Tomka Talarczyka w Wisconsin jest czas konika polnego? A jak jest u nas? Wiem, że to sport dla wytrzymałych, bo gdy leje się żar z nieba i najmniejsza falka płoszy rybę, to aż chce się w tunelu rzucić spinem, ale... może jest ktoś, kto lubi takie muchowe wyzwania?
Kiedyś coś Mysha pisał o tym, że łowi dzielnie na muszkę po jętce majowej na suche imitacje koników polnych. Ktoś jeszcze?
P.S. Mam niedosyt, bo na majowej miałem same trzydziestki...
P.P.S. Zanim mnie skrytykujesz gorliwy forumowiczu za głupie pomysły z muchówkami 1,5 m długości, weź pod uwagę, że nasze rzeczki mogą się diametralnie różnić.
Gdy mam jelce - stosuje muchówkę #2.
Mam mało miejsca, chcę stosować muchówki bardzo krótkie - to chyba proste.