Chciałbym się odnieść do treści listu Pana Prezesa adresowanego do kolegów z koła nr 17 w Kołobrzegu w części dotyczącej Parsęty, a w zasadzie jakże radosnego faktu budowy,niestety nie wiadomo kiedy, nowej przepławki w Rościnie przy okazji modernizacji istniejącej tam elektrowni. Dodam jeszcze dla porządku, że skłamałbym gdybym stwierdził, iż treść listu mnie zaskoczyła w jakikolwiek sposób. Z danymi takimi, jak te przytoczone przez Pana Prezesa a dotyczącymi powierzchni tarłowej i odrostowej przypadającej na jedną parę troci nie zamierzam dyskutować, przyjmuję natomiast do wiadomości, że tak jest i Pan Prezes który co by nie mówić zna się na tym, nie wziął ich z sufitu ale z opracowań naukowych dotyczących tego zagadnienia. Jeżeli ktoś dysponuje innymi to proszę o ich przytoczenie z fachowej literatury polskiej lub zagranicznej, wówczas będziemy mieli o czym dyskutować. Jeżeli chodzi natomiast o przepławkę w Rościnie to do czasu jej poprawnego przebudowania proponuję skorzystać z rady kolegi garneli, który na str. 450 tego wątku udziela porady praktycznej jak w granicach kilku tysięcy złotych przerobić przepławka tak aby zaczęła spełniać swoje funkcje. Jak sądzici Panowie ile czasu minie od ewentualnego przyjęcia projektu do jego realizacji? Nie zdziwcie się jeżeli będzie to trwało około 22 lat. W książce ,,Łosoś i troć" z 1990 roku autorstwa świeżo wówczas upieczonego prezesa ZO PZW Koszalin Janusza Nyka na stronie 30 czytamy:
,,PZW w Koszalinie zaproponował Wojewódzkiemu Zarządowi Inwestycji Rolniczych budowę ostróg, które zamocowane na górnym filarze ostatniego stopnia przepławki, zablokują wypływającą wodę pod kątem 45 stopni i stworzą tzw. nurt nęcący, dzięki ktoremu ryby będą o wiele łatwiej i w bardziej naturalny sposób kierować się właśnie do przepławki. Jest to jedyne możliwe do zastosowania rozwiązanie, które w prosty sposób umożliwi rybom wędrówkę tarłową....Spodziewamy się, że więcej ryb dotrze do wspaniałych miejsc tarliskowych...Może już w 1991 roku uda się zrealizować ten zamiar."
Nie wiem czy inwestycja kiedykolwiek doszła do skutku, zamiaru natomiast raczej nie udało się zrealizować, biorąc pod uwagę film na którym widać jak w większości przypadków skazane na niepowodzenie, nieszczęsne ryby starają się sforsować betonowe zasieki najeżone prętami. To może obrazować jak niezwykle długo rozwiązuje się w naszym kraju nie cierpiące zwłoki problemy. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Panu Prezesowi, aby przebudowa przepławki w Rościnie trwała krócej niż następne 22 lata. Pozdrawiam.