wędki dzika rzeka na pstrąga

Dragon sprzęt wędkarski

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Wpływ internetu na populację pstrągów

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/03 18:52 #189373

  • czechu
  • czechu Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 146
  • Podziękowań: 106
W dobie cyfryzacji zanim puścisz pierda, to już pół miasta o tym wie.
Wody są dla wszystkich dostępne i nie mam nic przeciwko przyjezdnym, normalnym, kulturalnym wędkarzom. Ale tłumy oszołomów, chamów i prostaków, pojawiających się nad wodą, bardzo mnie irytują w ostatnim czasie. Bo stało się to zjawiskiem nagminnym.
Za tę wiadomość podziękował(a): SzymonP, salmon1977, okonhel, 19tomas81

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/03 19:09 #189374

  • Daww93
  • Daww93 Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 76
  • Podziękowań: 23
To ja też nie chce mieć wody tylko dla siebie itp ale poprostu taka liczba osób jest,że łowienie straciło swój klimat,nie mówię już o rybach a o obcowaniu z naturą. Wczoraj z synem byłem zobaczyć stan wody I na odcinku 400m trzy auta I dwóch wędkarzy plus nie wiadomo ile dalej było I wszyscy z daleka.Sciagnieci filmami bo np na ich wodach słabo na razie to przyjechali. I wszystko super ale idąc na pstragi mijam na krótkim odcinku 4 wędkarzy to zaczynam częściej mówić Dzień Dobry niż zarzucać,robi się tłoczno I tak jakby mało obcowania I klimat pstragarstwa A więcej wyścigów I reklamowanie przynęt
Zakochany w muszkarstwie...

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/03 23:57 #189375

  • adi
  • adi Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 3
  • Podziękowań: 9
Nie dotyczy to tylko wędkarstwa,internetowe "gwiazdki" przez swoje pajacowanie i potrzebę popularności oraz dla chwilowego poklasku niszczą wiele innych dziedzin życia czy hobby powodując przy tym wysyp różnych specjalistów od wszystkiego czerpiących swoją wiedzę i doświadczenie z You Tube-to staje się już calkiem poważnym problemem,bo tych wychodowanych przez internet m.in. wędkarzy jest już mnóstwo.
Za tę wiadomość podziękował(a): miko, 19tomas81, potok53

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/04 21:55 #189381

  • Skalniak
  • Skalniak Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 45
  • Podziękowań: 19
Dobrych kilka lat temu gdy pojawiły się pierwsze telefony z aparatem mówiłem,że teraz to ryby będą miały przejebane śmiano się.Teraz nawet najmniejsza złowiona rybka musi mieć fotkę.Nieważny wymiar,okres ochronny,pora roku fotka musi być,fotka całe sesje.Kiedyś pytam takiego znajomego po kiego robisz każdemu pstrągowi zdjęcie,w odpowiedzi usłyszałem ,,Będę sprawdzał ile ryb uda mi się złowić ponownie''.Jeszcze kilka razy gdzieś nad wodą spotykaliśmy się i po bodaj trzech latach pytam go to ile tych ryb masz złowionych drugi raz.ZERO.
Teraz doszły tanie kamerki i każdy robi się wielkim filmowcem.
Tak,tak,tak,telefony i kamery zabijają pstrągi.
Ostatnio zmieniany: 2021/03/04 21:55 przez Skalniak.
Za tę wiadomość podziękował(a): potok53

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/05 04:05 #189382

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 711
  • Podziękowań: 2599
Przeczytałem wszystkie wpisy w tym wątku i z żadnym wpisem się nie zgadzam.
Szanowni koledzy.
Wina nie leży po stronie Youtuberów, wędkarzy z telefonami, co robią zdjęcia, czy wędkarzy, co rzekomo przejechali 600 kilometrów, bo obejrzeli filmik w Internecie.
Winni są właściciele wód (państwo) i użytkownicy ( w większości PZW ), że nie potrafią tak gospodarować, aby rzeki obfitowały w ryby. I dam sobie rękę uciąć, że w większości nie przeszkadzali by nad wodą ludzie z kamerami, czy telefonami jakby każdy i dość często łowił tyle ryb ile sobie zapragnął.
A, że prawidłowa gospodarka wędkarska może stworzyć takie warunki, to wiedzą Ci koledzy, co czytają mój wątek. Łowi się na ikrę, na muchę czy spinning. Wędkarzy w szczycie sezonu potrafi być tysiące, filmują, dają na Youtube i każdy złowi, a nawet weźmie dla siebie po te kilka lub kilkanaście kilo ryb. I w tym należy iść kierunku. Zapewnienia frajdy tym co chcą łowić ryby.
Patrząc z dalekiej perspektywy często zauważam, że władze w kraju i duża część kolegów mylnie idzie w kierunku stosowania kolejnych ograniczeń: ograniczenia w stosowaniu przynęt ( bo na robaka to wszystkie ryby wyłowią),
obręby, gdzie łowić nie można ( bo ryby muszą mieć spokój) czy konieczność wypuszczania złowionych ryb ( bo jak się zabierze, to już nic w wodzie nie będzie ), itp. myśląc, że dzięki temu będą ryby. Ryb z tego nie będzie, o czym sami się przekonujecie i trzeba zejść z tej drogi. To nie XIX wiek, gdzie ryba potrafiła sama się odrodzić, a wędkarza nikt nie widział. Świat się zmienił i tego nikt nie odwróci. Zaraz odezwą się głosy, że w Polsce się nie da, bo inna mentalność, inne wody czy ryby. Wszystko się da. Teraz węgorze potrafią rozmnażać w basenach na Mazurach, a kiedyś musiały płynąć tysiące kilometrów. Prywatni właściciele jezior i stawów mają wspaniałe i rybne łowiska, czyli da się. Na Marsa niedługo ludzie polecą, a licząca najwięcej osób organizacja w kraju (PZW) istnieje i nie potrafi dać swoim członkom tego, po co do niej wstąpili ( możliwości złowienia satysfakcjonującej ilości ryb). Czas koledzy na zmiany, a może i rewolucję. Znowu się rozpisałem z nudów, ale jak lody zejdą, to pewnie pojadę na ryby i też zrobię zdjęcia złowionym rybom. I czy je wezmę, czy nie to bez znaczeni, bo właściciel rzeki ( w tym przypadku państwo) tyle jej wpuścił, aby wyrosły i każdy mógł złowić do woli, czego w przyszłości Wam życzę.
Za tę wiadomość podziękował(a): salmon1977, boro, Piotras, J-A-C-E-K, 19tomas81, rav_id

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/05 08:27 #189384

  • pablito
  • pablito Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 12
  • Podziękowań: 11
Szanowny Kolego Mariuszu-Marku!!
Na kilka spraw zwrócę uwagę. Po pierwsze, żeby ryby mogły żyć potrzebne jest środowisko. Czyli ilość wody. A Polska posiada ilość wody podobną do Egiptu.
W małych ciurkach, które w Polsce dominują można ryby wyłowić do jednej. I nie pomogą tutaj żadne zarybienia, bo rzece przeżyje tylko taka ilość ryb dla której wystarczy pokarmu. Zarybień powinno się zaprzestać tak naprawdę po kilku latach
( min5) jeżeli ile doprowadziły do do odrodzenia populacji. A po drugie, presja wędkarska na ryby, a pstrągi głównie wzrosła tak bardzo, że ja po 45 latach wędkowania dałem sobie praktycznie spokój. Po trzecie ilość wody w rzekach spadła dramatycznie, co zmniejszyło i tak małą pojemność środowiska. Jako przykład dwie małe rzeczki na Mazurach na które jeżdżę od 35-lat o tej samej porze roku( jedyny mój wyjazd w ostatnich latach w roku), kiedyś żeby przejść na drugą stronę trzeba było szukać brodu. Teraz przechodzisz w każdym miejscu.
Po czwarte, owszem udaje się przeprowadzić tarło węgorza ale nic więcej poza stadium larwalne nie osiągnięto.
Pozdrawiam!!
Za tę wiadomość podziękował(a): SzymonP, miko, Łowca jeleni, 19tomas81, potok53

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/05 10:19 #189386

  • okonhel
  • okonhel Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 1025
  • Podziękowań: 302
Mariusz-Marek napisał:
Wszystko się da. Teraz węgorze potrafią rozmnażać w basenach na Mazurach, a kiedyś musiały płynąć tysiące kilometrów. Prywatni właściciele jezior i stawów mają wspaniałe i rybne łowiska, czyli da się.
Z tym zdaniem pozwolę sobie nie zgodzić się.
Na Mazurach nikt węgorzy nie rozmnaża - są tylko podchowalnie. Grupa Aqua (o której pewnie piszesz) kupuje narybek węgorza (tzw. szkliste) z Hiszpanii i Anglii, do dalszego chowu. Hodują go do wielkości pozwalającej na zarybienia i sprzedają do zarybień.

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/05 17:51 #189387

No to może tak dla równowagi, post tej jak to nazywacie "gwiazdki yt" ( 716 subów istne szaleństwo, ale są lepsi) zanim oczywiście temat zostanie zamknięty bo szykuje się kolejna gówno burza, ale co mi tam. Więc od początku, jak czytam te żale że ryby nie ma w wodzie bo gwiazdki reklamują tajne rzeczki to mnie mdli. Argumentowanie że robię to dla kasy albo inni jest tak słabe że nawet nie będę komentował bo ktoś już wypowiedział się o zasięgach i ilościach wyświetleń.Więc biadolący najbardziej zada na pewno pytanie dlaczego te filmy powstają ?? A z jednej prostej przyczyny -bo lubię to robić. To nie dla sławy? Nie dla pieniędzy? A no nie. Kolejny zarzut - mogliby dać pieniądze na zarybienie dla ludzi którzy opiekują się rzeką. Otóż daję biadolący kolego i to nie 10 zł do puszki a realne pieniądze bo uważam że należy wspierać ludzi którzy chcą działać. Łatwo zresztą można to sprawdzić, bardziej dociekliwym, a ja nie mam w naturze krzyczeć głośno o datku. Nad wodą ostatnio zarzucono mi że niepotrzebnie pokazuję rzekę na której łowię i że ryba którą złowiłem pewnie zaraz wyjdzie, zadałem więc pytanie: kolego ile lat tu łowisz i jaką największą rybę złowiłeś, 15 lat i 50+ padła odpowiedź. A chodziłeś po tą 60 i udało się - a no nie.A ja po nią chodziłem tam 10 lat i wzięła tylko raz, i do tego za cały sezon złowiłem 5 pstrągów na 20 wyjazdów. Więc o co chodzi?? Rozumiem frustrację bo od 7 wyjazdów złowiłem jednego pstrąga a byłem na czterech różnych rzekach, nie filmowanych, dzikich i bez ryb. Brak wody?? boże łowiłem 50 na rzeczkach do których nasikanie spowodowałoby powódź, kłusownicy - byli i zawsze będą. A bo mięsiarze zabierają ryby - a jak był limit 5 sztuk to pstrąga nie było?? Na mojej rodzinnej Szreniawie wbijałem się na dołek i problemem było wyciągnięcie 40 bo trzeba było się przebić przez kilka roczników począwszy od 15 +, wszędzie wisiały samołówki, a na brzegach niedojedzone przez wydrę ryby - a pstrągi były latami.Te czasy oczywiście nie wrócą bo nie ma "normalnych" zarybień, n ie rozpisuję się w tym temacie bo idąc na fali biadolenia dochodzę do wniosku jak niektórzy tutaj że za brak ryby już w wkrótce będą odpowiedzialni: w niedziele- ludzie którzy nie poszli do kościoła, bo kościoły zamknięte, posiadacze elektryków bo mogą taniej dojechać nad wodę,oraz ( to moje ulubione) tęczaki które wyjadają ikrę pstrąga. Na koniec- moi drodzy biadolący na działanie mocy nadprzyrodzonych niszczących nasz wspaniały rybostan- nie szukajcie tam gdzie nie znajdziecie.
Ostatnio zmieniany: 2021/03/05 17:55 przez Kardynał1111.

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/05 18:10 #189388

  • Daww93
  • Daww93 Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 76
  • Podziękowań: 23
Totalnie nie zgodzę się z tą wypowiedzią
Zakochany w muszkarstwie...

Wpływ internetu na populację pstrągów 2021/03/05 18:20 #189389

Czyli- Opozycja Totalna. Ale z czym dokładnie się nie zgadzasz ?? z rzeczywistością która gości na naszych wodach od jakiś 14 lat, czyli od czasu gdzie na YT nawet nikt nie pomyślał żeby wrzucić filmek o łowieniu pstrągów ?? bo nie bardzo rozumiem ??
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: Ediit, Tarkowski
Time to create page: 0.130 seconds