Spiner:
Jedni drugich przekonują że ich poglądy są jedynymi słusznymi, a wszyscy którzy myślą inaczej to wrogowie. Nie powinno się nic nikomu narzucać, bo jak widać efekt może być odwrotny. Trzeba zmienić zapis RAPR, ograniczyć limit do 1 szt dziennie i podnosić świadomość ekologiczną społeczeństwa. Żeby każdy wiedział że jego oddziaływanie na ekosystem nie pozostanie bez echa w przyszłości.
Ja bym tego w kategorii „ wroga” nie oceniał ( Poza osobistymi, prywatnymi antagonizmami oczywiście pomiędzy co niektórymi tu, które mogą być zupełnie z innych powodów).
Powiedzial bym- bardziej ich ( kilowców) zachowania są " wrogie" ( czyli zabieranie ryb ) i raczej nie zwolennikom no-kill , lecz bardziej wyjałowionym obecnie rzekom..
Ja osobiście Igo czy innych „oponentów” nie traktuje w kategoriach wroga. Nawet nie znam człowieka. Jedyna ocena wynika wyłącznie z jego wpisów, które się ocenia zgodnie ze swoimi odczuciami lub nie...
Poglądy kilowców są o tyle słuszne że zgodnie z przepisami PZW ( na wodach PZW) faktycznie mają prawo zabic, zabrać i zjeść lub dać kotu..
Nie powinno się nic nikomu narzucać, bo jak widać efekt może być odwrotny. Trzeba zmienić zapis RAPR, ograniczyć limit do 1 szt dziennie i podnosić świadomość ekologiczną społeczeństwa
Dokladnie. Wprowadzić limity połowów, lub jeszcze rygorystyczniej- stwarzać odcinki No kill. . Czyli kierując się logiką Igo zmienić prawo bo on zachowuje się normalnie..I co by nie gadać - można zrozumieć taką interpretacje jego przekonan..!Faktycznie nie łamie prawa. Bierze ile wolno. Korzysta z tego co mu dopuszczono..Formalnie zachowuje się normalnie..Ale tylko formalnie, A czy etycznie ? Po części tez! Szybko wali w łeb żeby stworzenie nie cierpiało. A wiadomo jakie przecież ma Igo miekkie serce...

Sam o tym wspominał. ..

. Ja sie autentycznie wzruszyłem! takie to było wzruszajace..

A czy moralnie postępuje? Jesli wolno i nie ma zakazu nie zabijaj? Jest w porządku. W czym jest więc problem?
Nio wlasnie? Może w ilości tych „ normalnych” zachowań?
Czy to jest narzucanie swojej racji? Mysle że nie. Raczej próba zwrócenia uwagi kilowcom że „ ich formalne prawo zabierania czyni przyrodzie szkodę i jak to ujął Spiner „oddziaływanie na ekosystem nie pozostanie bez echa w przyszłości”..
Gdy się zmieni prawo „ na rzadziej, mniej lub całowicie ” temat tego wątku zniknie. A ponieważ „Forellowy Twór” ma to w dupie wszystko zależy od nas samych.