Witaj Remik,
Bardzo mi miło, jako posiadacza największej ilości postów na Fors:woohoo: przywitać promotora pięknych przynęt wykonanych ręcznie w Polsce. Pomysł uważam za bardzo sympatyczny i myślę, że może być bardzo doceniony również na całym rynku europejskim. Pytanie tylko, czy nasi rodzimi strugacze, którzy robią woblery dla CF nadążyliby wówczas z realizacją zamówień

Myślę, że pstrągarze ze starej Unii nawet nie zdają sobie sprawy, że tutaj w Polsce robi się takie cudeńka.
Pozwolę sobie podzielić się wrażeniami z nieco bardziej wnikliwego przejrzenia Waszej strony. Wymienię to, co wpadło mi w oko, tak z rzeczy nietypowych:
- przepiękne łamane woblery na pstrągi... ten Kobel to chyba będzie mi się śnił po nocach.
- konkurs
NAJWIĘKSZA RYBA NA PRZYNĘTĘ CF, najbardziej rozwaliła mnie nagroda, cytuję:
"Nagroda główna to bezpośrednie spotkanie i wędkowanie z producentem przynęty, na którą złowiona została rekordowa ryba konkursu. Nagroda może zostać przydzielona jednorazowo i zostanie nadana osobie wyłonionej w sondzie na stronie CF."
... powiedziałbym, bardzo romantyczne podejście do konkursu, oryginalne jak cała Wasza strona i w ogóle cały ten projekt pod tytułem Corona Fishing:)
- no i jako propagator idei łowienia na ultralekkie muchóweczki muszę powiedzieć, że o ile dolnopółkowa chińszczyzna oferuje zwykle wędki od #4 do #7 i zwykle 9 stóp... to u Was, poza tym, że można dostać też wędki w tej klasie jest WYBÓR - dla takich chorych na jelce jak ja ludzi - muchówka St. Croix Imperial
1,83m #2
- błystki Collonel nr 2 - figlarne, ale na pstrąga od razu żyletką ścinam ten chwościk.
Ogólne wrażenie? Schludna strona i piękne przynęty. Gratuluję pomysłu. Że się tak wyrażę, koncentracja krajowych perełek w jednym miejscu.
Serdecznie pozdrawiam
Krzysiek