Dragon sprzęt wędkarski

Dragon sprzęt wędkarski

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Zanim wyroi się jętka...

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/22 08:18 #3035

  • fario1969
  • fario1969 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 468
  • Podziękowań: 43
Pozwolę sobie i ja wtrącić kilka uwag. Obecnie (tzn. od kilku lat) łowię na suchą nawet wtedy gdy nie widzę żadnych ruchów ryb na powierzchni. W tym roku nasiliło się to wyjątkowo. Być może wynika to z faktu że sucha to moja ulubiona i po inne metody sięgam wyjatkowo niechętnie. Jednak naprawdę miałem rewelacyjne brania przy braku jakiejkolwiek rójki i aktywności ryb na powierzchni. Kilka lat temu na mojej "rodzinnej" Skawie łowiłem lipienie na suchą w "przeręblu". Rzeka była zamarznięta, jedynie w miejsach większych prądów (być może kolegom cos to powie: ujście Skawicy do Skawy), rzeka była wolna od lodu. Tam też miałem w ciągu 2 godzin trzy lipienie. Małe bo małe ale w tak ekstremalnych warunkach niesamowite przeżycie.
Z wyrazami szacunku
Jacek Lurka

muchoswiry.pl/

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/22 08:25 #3036

Nikt nie trafił na przełomie lutego/marca na march browny?

Ja w tym roku pierwszy raz łowiłem na suchą jakoś na początku marca, padał śnieg, roiły się march browny, a pstrągale zbierały. Wyprawa zaczęła się oczywiście streamerowo ale koło 12 zobaczyłem pojedyncze zbiórki. W aucie miałem na wszelki wypadek kija do suchej. Nastąpiła zmiana zestawu (rybki zbierały już całkiem ochoczo). Pięknie połowiłem. Co ciekawe jętkom nie przeszkadzał ani padający śnieg, ani dość mocno utrudniający wędkowanie wiatr. Jętki roiły się tylko na bardzo krótkim - około 200 metrowym odcinku rzeki. Na innych odcinkach jakoś nie mogłem ich wypatrzeć. Na march browny łowiłem o ile dobrze pamiętam prawie do maja. Skuteczne imitacje były uwiązana na hakach 10 i 12.

Nie lubię tej intensywnej rójki chruścików. Na Bobrze w okolicy Wlenia wypada ona przeważnie na początku maja (w górach nawet w maju topi się śnieg, a woda w Bobrze jest wtedy jeszcze bardzo zimna). Ryby przeważnie mają gdzieś te zielone chruściki. W tym okresie nie mam za dobrych wyników (czasem połowię, a czasem nie). Nic nie pomaga. Czasem pomiędzy chruścikami spływają pojedyncze spore jętki. Zauważyłem, że pstrągi wolą te pojedyncze jętki od chruścików.

Na suche muszki można też łowić w zimie (styczeń, luty). W pogodny (czyt. słoneczny) dzień wielokrotnie sprawdzały mi się mikro muszki na hakach 18-20 (tułowik z pawia, jeżynka z koguta grizzly na końcu i początku muszki albo na całym tułowiku). Łowię na nie na odcinkach ze spokojną dość głęboką wodą oraz na płaniach. W najchłodniejszy ale słoneczny dzień, w którym udało mi się nieźle połowić na sucha muchę około południa było -7/8 stopni.

Weźcie pod uwagę, że Bóbr we Wleniu jest dość specyficzny. Zimą z Pilchowic wypływa dość ciepła woda (nawet w największe mrozy na tym odcinku nie płynie śryż) ale za to wiosna w wodzie przychodzi bardzo późno.

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/22 08:47 #3039

  • Jarek
  • Jarek Avatar
Łukasz Bartosiewicz napisał:
Nikt nie trafił na przełomie lutego/marca na march browny?


gdyby były na pomorzu to bym łowił ;)

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/22 17:45 #3052

  • paszczak
  • paszczak Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 792
  • Podziękowań: 28
Łukasz Bartosiewicz napisał:
Nie lubię tej intensywnej rójki chruścików. Na Bobrze w okolicy Wlenia wypada ona przeważnie na początku maja (w górach nawet w maju topi się śnieg, a woda w Bobrze jest wtedy jeszcze bardzo zimna). Ryby przeważnie mają gdzieś te zielone chruściki. W tym okresie nie mam za dobrych wyników (czasem połowię, a czasem nie). Nic nie pomaga. Czasem pomiędzy chruścikami spływają pojedyncze spore jętki. Zauważyłem, że pstrągi wolą te pojedyncze jętki od chruścików.

Ciekawa sprawa. Ja od siedmiu lat rejestruję wszystkie moje wyprawy wędkarskie, zawsze mam ze sobą termometr (pozostałość po akwarystyce ;), i prawie za każdym razem mierzę temperaturę wody. Otóż w pomorskich rzekach w maju moje pomiary oscylowały pomiędzy 9 i 13 st. C. Tak więc w odróżnieniu do górskich rzek, temperatura jest optymalna dla żerowania pstrągów. Kolejna nauka, że doświadczenia nabyte w jednym regionie, nie zawsze się sprawdzają gdzie indziej. Podobnie, jak to napisał Jarek, rzecz się ma z March Brown :)

Ja tak sobie postanowiłem, że w marcu po spłynięciu wielkiej wody, będę na każdej wyprawie próbował łowić na suchą muchę, sam jestem ciekaw co z tego wyniknie :)
Na suche muszki można też łowić w zimie (styczeń, luty). W pogodny (czyt. słoneczny) dzień wielokrotnie sprawdzały mi się mikro muszki na hakach 18-20 (tułowik z pawia, jeżynka z koguta grizzly na końcu i początku muszki albo na całym tułowiku). Łowię na nie na odcinkach ze spokojną dość głęboką wodą oraz na płaniach. W najchłodniejszy ale słoneczny dzień, w którym udało mi się nieźle połowić na sucha muchę około południa było -7/8 stopni.

Takie opinie powtarzają się dość często. Teraz do końca roku ma u nas chwycić mrozik, i ma nie padać. Jeśli tak będzie, to jest szansa, że tuż przed sylwestrem woda się ładnie wyklaruje i obniży. Może uda mi się jeszcze wtedy rzutem na taśmę wyskoczyć na ryby, spróbuję tych mikro jętek, które nawiasem mówiąc roją się teraz około południa.
Ostatnio zmieniany: 2008/12/22 17:50 przez paszczak.

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/22 18:02 #3057

  • paszczak
  • paszczak Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 792
  • Podziękowań: 28
pstruch napisał:
Jest też taki krótki okres na przełomie września i października, że na pomorskich rzekach roi się wielki chrust z rudymi odnóżami.

Widziałem takie dziwadła w październiku - miały długość nawet około 3 cm. Wszystkie moje sztuczne chrusty były za małe, bo największe miałem na haku #10...
Mondavi, teraz jak będziesz jechał w kwietniu, te 200 km nad moją ulubioną rzeczkę pstrągową nie zapomnij nakręcić chrustów, wieczorem na pewno się przydadzą. Jętka też tam leci B) Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że na pewnym odcinku "naszej" rzeki występują lipienie. Przynajmniej wczoraj jeszcze były :woohoo:, niesty same krótkie.
Pozdrawiam
Kuba

Ja chyba te lipienie widziałem kilkakrotnie przy okazji łowienia pstrągów. Stały po kilka w nurcie, miały po około 30 cm, nie miały czarnych ogonów i nie płoszyły się, więc najprawdopodobniej lipienie. Jakieś 500m metrów w górę od tego miejsca na zdjęciu, o którym gadaliśmy, na prostce. Ponieważ w kwietniu i w maju nie wolno łowić na Drawie, na pewno odwiedzę tę "naszą" rzeczkę, tym razem z muchówką oczywiście :)
Ostatnio zmieniany: 2008/12/31 16:24 przez paszczak.

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/23 07:59 #3088

Te duże chruściki nie roją się we wrześniu ani październiku.
To są chruściki, które wyroiły się wcześniej i dorosły do takich rozmiarów. Te rudzielce występują chyba na każdej wodzie. Żyją sobie do pierwszych większych przymrozków. Czasami widać je nawet na początku listopada, o ile jest ciepły.

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/23 17:38 #3110

  • paszczak
  • paszczak Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 792
  • Podziękowań: 28
Jarek napisał:
Dla mnie sucha zaczyna się w kwietniu w czasie rójki małej oliwkowej jętki czyli tzw. oliwki.

Dzięki Jarek za inspirację. Na razie w drugiej próbie wyszła mi taka oto pokraka:



(muszę znaleźć lepszy materiał na tułowie, żeby zaznaczyć segmentację)

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/23 17:41 #3111

  • Mysha
  • Mysha Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 232
  • Podziękowań: 26
Witam- to moja pierwszy post na tym forum. Łowie głównie na Podlasiu i Warmii. Zaczynam łowić na suchą w 2 połowie kwietnia- najpierw chrust(Goddard, ale też pupy), później jakieś imitacje chrząszczy i tak ciągnę do jętki. Po jętce powrót do sierściuchów + koniki polne.

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/23 21:06 #3117

  • pafek
  • pafek Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 127
  • Podziękowań: 6
Cześc Mysha, też łwoie na podlsiu, czy mógłbys podesłać fotki jakiś fajnych imitacji chrząszczy i koników - bo z kręceniem tych mam największy problem i brak fajnego wzoru.

Ja to generalnie czekam na jętkę :) potem chruścik.

Odp:Zanim wyroi się jętka... 2008/12/23 21:47 #3119

  • Jarek
  • Jarek Avatar
mondavi napisał:
Jarek napisał:
Dzięki Jarek za inspirację. Na razie w drugiej próbie wyszła mi taka oto pokraka:



(muszę znaleźć lepszy materiał na tułowie, żeby zaznaczyć segmentację)


Nie jest źle! Jedynie co proponowałbym zwracać uwagę na to aby tułów nie nachodził na łuk kolankowy. Lepiej aby był o milimetr krótszy niż lekko schodził w dół a tym samym aby ogonek był równoległy do trzonka haczyka/tułowia. Nawet lepiej gdy ogonek jest skierowany lekko w górę.

Na tułowia polecam to: http://bogdangawlik.pl/index.php?cPath=322_180_195



nie jest to niestety łatwy i trwały materiał ale pozwala bardzo realistyczne imitować odwłok małej jętki.

Na skrzydełka polecam pęczek CDC - postawiony oczywiście pionowo. Od jakiegoś czasu odchodzę od klasycznych skrzydełek wykonanych z lotek kaczki na rzecz takich właśnie. Skrzydełka z CDC są bardziej trwałe i mniej pracochłonne.

tu przykład imitacji małej jętki wykonanej z barwionego quilla i CDC:



mucha oczywiście mojego wyrobu...
Ostatnio zmieniany: 2008/12/24 08:25 przez Jarek.
Moderatorzy: Tarkowski
Time to create page: 0.083 seconds