Najlepszy jest zmierzch, rano też ok, miałem kiedyś rybę w drugim rzucie, dopiero świtało. Miny kolegów którzy składali obok zestawy - bezcenne.
Lubię naturalne kolory - żaba i małe rybki to naturalny pokarm troci. Można i na pijawkę, unikam oczojebnych wzorów, bo doświadczenie zweryfikowało co i jak robić żeby złowić troć. Prowadzenie to podstawa, ale łowić trzeba na to na co one mają ochotę i na co mają apetyt.
Kelt to nie srebrniak, to wyrafinowany smakosz.
A i jeszcze jedno, wypuszczamy ryby, nie robimy siary.