Robinson - sprzęt wędkarski

Przynęty na pstrąga

Miejsce na Twoją reklamę na forum wędkarskim

Dragon sprzęt wędkarski

Okulary wędkarskie polaryzacyjne Solano

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Bezradność? Czy może lenistwo PZW?

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/25 10:04 #1194

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1378
  • Podziękowań: 575
albo chcemy coś zdziałać, albo zaczynamy od "wątpię". Im bardziej aktywnie się "pokażemy", tym większa szansa na zmiany. Krajowy zjazd delegatów jest dobrym momentem do obnażenia pewnych mechanizmów. Aby tego dokonać trzeba być w środku zdarzeń!!! Czas już pożegnać pewne "pokolenie" i dowieść, że nie urobiono nas jak glinę!!

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/25 10:44 #1195

  • fario1969
  • fario1969 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 466
  • Podziękowań: 42
Moim zdaniem Zjazd Delegatów niewiele zmieni. Ponieważ Delegaci to również (w przewadze) osoby z tego "pokolenia". Każdy z nich będzie się bał zmian. W czasach kiedy chodziłem na zebrania koła (mojego pierwszego w górach) miałem okazję się przekonać iż każdy wniosek odbiegający od przyjętych przez "zarząd koła" standardów, był traktowany z wyraźną niechęcią, graniczącą z wrogością. Wg mnie nikt nie wybierze (oczywiście nie uogólniam)na zjazd delegata pragnącego zmian, a jeśli nawet, to będą oni w znakomitej mniejszości.
Z wyrazami szacunku
Jacek Lurka

muchoswiry.pl/

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/25 11:10 #1196

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1378
  • Podziękowań: 575
nikt nieobecny.ktos tych delegatów wybiera!!!

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/25 11:51 #1198

  • fario1969
  • fario1969 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 466
  • Podziękowań: 42
Artur Furdyna napisał:
nikt nieobecny.ktos tych delegatów wybiera!!!

Tak masz rację. Ale jeżeli raz, drugi czwarty itp trafiasz w mur i jesteś w tej społeczności "wywrotowcem", to wybacz ale święty również miałby dość.
Z wyrazami szacunku
Jacek Lurka

muchoswiry.pl/

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/25 17:02 #1205

  • marek0l
  • marek0l Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Mowa jest SREBREM, a milczenie złotem.
  • Posty: 1008
  • Podziękowań: 350
Tak masz rację. Ale jeżeli raz, drugi czwarty itp trafiasz w mur i jesteś w tej społeczności "wywrotowcem", to wybacz ale święty również miałby dość

To jest urok demokracji,do swoich racji musisz przekonać większość a to już wymaga zaangażowania,poświęcenia czasu i włożenia własnej pracy.
Alternatywą jest założenie innego wędkarskiego stowarzyszenia,wystarczy zebrać 15 osób,napisać statut,wybrać zarząd.Ale aby stać się konkurencją dla PZW to też już potrzeba zaangażowania i pracy.
Można pozostać członkiem-opłacaczem.bo tak jest taniej,dalej narzekać,czekać na kogoś,kto coś rozwiąże,zdecentralizuje,sprywatyzuje...
Można na ryby wybierać się do Nowej Zelandii...
Każdy może wybrać swoją drogę...mamy demokrację.

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/25 20:23 #1221

  • andrzej
  • andrzej Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 389
  • Podziękowań: 158
Można pozostać członkiem-opłacaczem.bo tak jest taniej,dalej narzekać,czekać na kogoś,kto coś rozwiąże,zdecentralizuje,sprywatyzuje...

Dla prawie 100 procent wędkarzy ten wybór jest najwygodniejszy , a do tego dodać jeszcze lamenty i płacze jakie to PZW niedobre i nic nie robi to już wszystko gra. Żal mi jest ludzi z takim podejściem.
Wcale nie jest trudne udupienie działalności starej elity PZW. Wysraczy zacząć chofdzić na zebrania w swoim kole. I od tego zacząć. W Szczecińskim okręgu jest kilkanaście kół. Praktycznie w każdym kole na zebrania przychodzi 1/10 członków. I to jest nasza szansa. Trzeba zebrać swoja ekipę, która chce coś zmienić , w trakcie zebrania sprawozdawczo wyborczego zaproponowac swoje kandydatury i oddać głosy zbierrze się większość głosów i sprawa załatwiona. Tak odbyło się ostatnio zebranie w kole Łosoś w Resku koło Łobza na zebraniu zebrało się 26 osób z koła liczącego ok 300 osób. Wybierali zarząd i napisałem dokładnie tak jak u nich było koleś jest w tej chwili Prezesem w tym kole , są wybrani swoi ludzie jako delegaci na zjazd okręgowy . Krok zrobiony teraz kolej na inne koła . Pozdrawiam.

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/25 23:40 #1239

  • OloPe
  • OloPe Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 245
  • Podziękowań: 2
andrzej napisał:
Dla prawie 100 procent wędkarzy ten wybór jest najwygodniejszy , a do tego dodać jeszcze lamenty i płacze jakie to PZW niedobre i nic nie robi to już wszystko gra. Żal mi jest ludzi z takim podejściem.

A ja chylę czoła przed tymi co chodzą, co coś próbują, co walczą, wierzą. I piszę to bez ironii czy złośliwości. Być może jestem w błędzie ale to za wolny proces. W ten sposób to trzeba lat, długich lat. A nie wiadomo czy nasze wody i tak prawie puste doczekają.
Chyba nie wystarczy zmienić elyt, ale też te elyty rozliczyć. Rozliczyć z tego co już ukradli. Przecież rozliczają wszystkich. Lobbystów, innych wywrotowców, SBków, UBków, zasłużonych komuchów. Czemu nie rozliczą PZW? Przecież to komunistyczny twór. Powstały w 1950r. po likwidacji towarzystw w których od przełomu XIX i XX wieku skupiało się polskie wędkarstwo i zagarnięciu ich majątków.
Czemu temu się nikt nie chce bliżej przyjrzeć........?
pozdrawiam

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/25 23:40 #1240

  • dmychu
  • dmychu Avatar
PZW to jest dobrze zaplanowana impotencja...

Masz biec przez bagna i wysokie pokrzywy, głodny i spragniony, szukając poparcia coraz wyzej i wyżej. Bezwładność z jaką działa ten system wykańcza często nawet najlepszych. Widziałem już takich we Wrocławiu co się pięli ku górze, ale w końcu stracili nerwy. Bardzo fajni wędkarze, szkoda ich.

W sumie to nie chodzi o to aby zmienić ludzi, trzeba zmienić system. Ludzie z czasem tracą sztywny kark i znów nowi chcą poprzez krwawicę wykopać starych. To nie ma sensu. Budowanie każdej centralnej struktury społecznej jest bezcelowe, ponieważ problemy społeczne są lokalne a nie globalne.

Lepiej nie tracić życia i nerwów. Kół PZW w Polsce jest 2700. Ile z nich przeżyje odrodzenie?

Mam jednak pomysł jak to załatwić w prosty sposób, tylko nie wiem czy przejdzie. Mamy teraz możliwość wpływania na zapisy w Ustawie o zmianie ustawy o rybactwie śródlądowym.

Dodajmy więc pkt. 4c (bo 4a i 4b są już zajęte w nowelce):


wykreślone bo mi się nie podobało - patrz post niżej

Mam takie cele:

- nie dzielic zlewni rzek średniej wielkości (np. takich jak Ina, Słupia, Wieprza, Kwisa), dla kilku gospodarzy;

- nie wozić ryby po całym kraju ze szkodą dla rodzimych pól genetycznych ryb;

- uniemożliwić jednemu przedsiębiorstwu lub/i stowarzyszeniu praktyk monopolistycznych, poprzez zakazanie posiadania więcej niż jednej zlewni.


Kto ma ochotę to ze mną poszlifiwać, zapraszam do korespondencji lub spotkania. Te zmiany są rewolucyjne i uderzają w potrzebę zmian również w wielu innych ustawach. Temat trudny, ale mam nadzieję, że się podoba.

Wobec takiej ustawy PZW będzie musiało się zdecentralizować, co oznacza ni mniej ni więcej ogłoszenie wobec takich zapisów ustawy autonomii okręgów lub nawet kół i rozwiązania cantrali ZG PZW.

Pozdarwiam
Krzysiek
Ostatnio zmieniany: 2008/11/26 14:17 przez dmychu.

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/26 12:12 #1249

  • dmychu
  • dmychu Avatar
Widzę, że moge na was liczyć jak na Zawiszę...

Chcecie komuny? Ja nie. Uważam, że żaden okręg nie potrzebuje Zarządu Gółwnego, to ZG potrzebuje okręgów, a zwłaszcza ich pieniędzy.

Paranoją jest fakt, że na przykład kształt informatora musi zatwierdzić Zarząd Główny. Czyżby ludzie w okręgu nie znali swoich wód aby potrzebowali pouczeń od ZG? Chyba jako ci na miejscu wiedzą to lepiej, ale może tylko mi się zdaje.

Dobra, wklejmy nową wersję na Flyfishing i Fors.

Rozwijamy zatem dalej. Proponuję określić obwody rybackie o charakterze zlewniowym dla rzek trociowych w art. 12, natomiast praktykom monopolistycznym zapobiegajmy w Art 4, określając ile maksymalnie może mieć „włości” jeden uprawniony do rybactwa. A więc zmodyfikowana wersja wygląda tak:

Po art. 12 dodaje się art 12a w brzmieniu:

Art. 12a.

1. Zlewnie rzek pobrzeża Bałtyku na zachód od ujścia Wisły, zlewnie rzek Zalewu Szczecińskiego wraz ze zlewnią rzeki Iny stanowią niepodzielne rzeczne obwody rybackie, przeznaczone przede wszystkim do odbudowy naturalnej populacji ryb wędrownych, poprzez poprawę drożności biologicznej cieków powierzchniowych oraz zwiększeniu dostępności do naturalnych tarlisk występujących w dorzeczu.

2. Obwody rybackie na pozostałym obszarze kraju ustalane są zgodnie z Art. 15 ustawy.


Po art. 4b dodaje się art 4c w brzmieniu:

Art. 4c.

1. W celu zabezpieczenia przed praktykami monopolistycznymi ze strony uprawnionych do rybactwa, uprawniony do rybactwa może prowadzić gospodarkę rybacką na rzecznych obwodach rybackich, w liczbie:
a. do 1 rzecznego obwodu rybackiego określonego w art. 12a ust. 1
b. do 5 rzecznych obwodów rybackich o których jest mowa w art. 12a ust 2
c. do 5 rzecznych obwodów rybackich łącznie.

2. Minister właściwy do spraw rybołówstwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska i ministrem właściwym do spraw gospodarki wodnej, określi w drodze rozporządzenia stosowne przepisy zabezpieczenia przed praktykami monopolistycznymi na obwodach rybackich dotyczących wód stojących.

3. Każdy uprawniony do rybactwa jest niezależnym i autonomicznym podmiotem, który nie może być powiązany finansowo z innymi uprawnionymi do rybactwa. Jakakolwiek forma zarządzania w zakresie kompetencji powierzonych uprawnionemu do rybactwa przez odpowiednie instytucje państwowe, obejmująca więcej niż jednego uprawnionego do rybactwa jest z mocy ustawy nielegalna.

4. Uprawniony do rybactwa nie może podpisywać porozumień z innym uprawnionym do rybactwa, które dotyczyłyby w jakikolwiek sposób wydawanych zezwoleń na amatorski połów ryb. W szczególności z poniesienia opłaty za wydanie zezwolenia na amatorski połów ryb u jednego uprawnionego do rybactwa, nie może wynikać jakikolwiek rabat za wydanie zezwolenia na amatorski połów ryb u innego uprawnionego do rybactwa.

5. Minister właściwy do spraw rybołówstwa, określi w drodze rozporządzenia kary finansowe dla użytkowników rybackich, łamiących zapisy ust. 3 i 4.

6. Minister właściwy do spraw rybołówstwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska i ministrem właściwym do spraw gospodarki wodnej, zmodyfikują rozporządzenie w sprawie konkursu ofert na oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego w taki sposób, aby pierwszeństwo w otrzymaniu pozwolenia wodnoprawnego na szczególne korzystanie z wód do celów rybackich danego obwodu miały stowarzyszenia oraz koła PZW, które posiadają udokumentowaną pracę społeczną polegającą na ochronie środowiska naturalnego oraz zasobów ichtiofauny na obszarze którego będzie dotyczyć konkurs.



Z monopolami ustawa sobie poradzi.

Natomiast nad kwestą zarybień, aby były one dokonywane materiałem z zewnątrz tylko w sytuacjach wyjątkowych, na razie nie potrafię znaleźć jakiegoś rozsądnego kompromisu. Chodzi o to aby było jakieś utrudnienie, które motywowałoby uprawnionego do rybactwa do odtworzenia rodzimej populacji. Czekam na wasze pomysły a nie samą negację. Oczywiście od osób, którym na tego typu zmianach zależy.

Natomiast co do rzek trociowych, to nie wyobrażam sobie aby zlewnie tych rzek stanowiło więcej niż jeden obwód rybacki. Gdyby na przykład uprawniony do rybactwa gdzieś na Pomorzu miał pstrągową część dorzecza powyżej MEW, a inny trociową poniżej – to jaki interes mieliby ci gospodarze aby zamontować przepławkę lub nawet rozebrać zaporę? A jak jeden uprawniony będzie miał całą trociową zlewnię jednej rzeki jako niepodzielny obwód, wtedy będzie walczył o drożność biologiczną aby trocie docierały na odcinki żwirowe powyżej MEW na odcinkach pstrągowych.

Jeziora przepływowe przez które migrowałyby trocie, oczywiście mogłyby być w rękach innego uprawnionego do rybactwa, ale z odpowiednimi obostrzeniami, np. zakaz połowu sieciami.
A na pozostałym obszarze kraju po staremu, czyli Art. 15 i obwody w gestii wojewody, ale nie więcej niż 5 w rękach jednego uprawnionego do rybactwa, co by się niektórzy koledzy zaczęli wreszcie starać o klienta w ramach rywalizacji między łowiskami.

No właśnie, pytanie czemu akurat 5 obwodów a nie na przykład 4 czy 6. Nie wiem, możecie coś zaproponować, chciałbym tylko ustrzec się zapisów niejednoznacznych spychających przepisy ustawy do decycji urzędniczej.

Od razu mówię, że zależy mi na odnalezieniu się okręgów w nowych warunkach. Jedno wam tylko powiem, mnie takie ręczne naciski na PZW jak w przypadku PZPN nie interesują. Jestem zmęczony tą republiką bananową komisji śledczych itp. Mam dość tych telewizyjnych igrzysk, dziennikarsko - politycznej papki. Chcę profesjonalnego prokuratora i przejżystych przepisów oraz normalnego państwa.

Niech monopol zostanie zniesiony z mocy ustawy i okręgi będą musiały ogłosić autonomię, zaś ZG rozwiązanie bez gadania. Proszę mi powiedzeić, co nam daje Zarząd Główny? Porozumienia? Zawody? A tak poza kiełbasami wyborczymi, aby imprezkami i rozdawnictwem zasobów za darmo zaskarbić sobie uznanie wędkarzy - pytam się CO NAM TO DAJE!!?

Pozdrawiam
Krzysiek
Ostatnio zmieniany: 2008/11/26 12:44 przez dmychu.

Odp:Bezradność? Czy może lenistwo PZW? 2008/11/26 15:22 #1260

  • marek0l
  • marek0l Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Mowa jest SREBREM, a milczenie złotem.
  • Posty: 1008
  • Podziękowań: 350
Krzysztofie,wydaje mi się,że Art. 4c. jest sprzeczny z zasadami wolnego rynku i swobodą gospodarczą.Może ktoś biegły w prawie mógłby to przeanalizować pod tym kątem?
Moderatorzy: Ediit, Tarkowski
Time to create page: 0.081 seconds