Kołowrotki Robinson - sprzęt wędkarski

Przynęty na pstrąga

Sklep wędkarski Złoty Karaś Warszawa
Dragon sprzęt wędkarski

Solano najlepsze okulary polaryzacyjne dla wędkarzy

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Trzy rzeki

Trzy rzeki 2014/10/07 12:21 #134984

  • hi tower
  • hi tower Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • gdzie mucha nie może tam robak pomoże ;)
  • Posty: 2097
  • Podziękowań: 728
Artur Furdyna napisał:
Witam!
(...) Potoki to obce ryby, i chyba są tak tam traktowane, ale pozostałe to native.... (...)

oj, stalogłowe i łośki pacyficzne tez raczej nie są "native" dla systemu Wielkich Jezior. w sumie nie za bardzo tam z jakimikolwiek "rodzimymi" łososiowatymi.


NADMORSKI CELEBRYTA ;)
C.R.E.T.

Trzy rzeki 2014/10/07 14:45 #134989

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 1377
  • Podziękowań: 572
ale z gatunkami z rodzaju Oncorhynchus, występującymi w końcu na tym kontynencie może być jak z głowatką u nas..... mogły się "zasiedzieć"....
A potok to już całkiem inna Europa....

Trzy rzeki 2014/10/07 16:35 #134992

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 531
  • Podziękowań: 1569
Artur Furdyna napisał:
Witam!
Ciekawe rzeczy pan opisuje... trochę smętnie wyglądają wyniki z naszych "racjonalnie zarządzanych" wód...
Mnie jednak bardziej ciekawią zasady wędkowania na tych wodach... skądinąd wiem, że na niektórych amerykańskich rzekach obowiązują rygory znacznie ograniczające presję oraz ilość zabieranych ryb. Jak to wygląda na "pana" rzekach?
Druga kwestia to zarządzanie i gospodarka na tych wodach. Czy ta obfitość ryb to efekt dobrze wykonywanych sztucznych zarybień, czy też naturalnej zasobności? Potoki to obce ryby, i chyba są tak tam traktowane, ale pozostałe to native.... też pozwalają zabijać ile się złowi?
Jak to mówią, jest pytanie, to i odpowiedz się znajdzie. Najpierw o zasadach wędkowania. Nie ma tutaj żadnego związku wędkarskiego ( chyba, że kumple się zbiorą i założą sobie związek dla siebie ). Oczywiście mówię o wodach państwowych ( stanowych), bo oczywiście jak to w Ameryce są i prywatne. Nadzór nad tym wszystkim sprawuje Stanowy Departament Zasobów, DNR w skrócie. W każdym stanie jest taki DNR i działa wg.stanowych praw. Zajmuje się on także myślistwem, traperstwem i wszystkim związanym z przyrodą,. Ale o rybach. Zajmuje się sztucznym tarłem, ochrona ryb, strażnikami, sprzedażą pozwoleń itp. Raz na dwa lata ustalane są zasady połowu ryb i między innymi żółwi. Zasady raczej się nie zmieniają między latami. Pozwolenie na połów kupuje się na stacjach benzynowych, w sklepach, tak samo pozwolenia na polowania. Jak jesteś mieszkańcem stanu pozwolenie kosztuje 12 dolarów plus 5 za połów pstrąga i łososia z Wielkich Jezior plus 5 dolarów za połów pstrągów z rzek, które nie wpływają do Wielkich Jezior. Jak nie mieszkasz w tym stanie pozwolenie kosztuje 50 dolarów. Ja pisze o stanach Illinois i Wisconsin, gdzie łapię. Połów łososi i pstrągów w Wielkich Jeziorach i rzekach wpływających do nich jest dozwolony cały rok, w rzekach innych pstrągi od 31 marca. Ogólnie o zasadach wędkowania. Łowi się wędka, chociaż można i rękoma, siatkami ( przepisy szczegółowe), naturalna ludność ( Indianie mogą więcej ).
Nie ma żadnych ograniczeń co do obciążeń, długości linek,grotów i innych wg.mnie wymysłów.Można na spławik,robaka, na ikrę ( drugi pod względem popularności), na spining, muchę i na co się jeszcze chce. Jest ograniczenie ilościowe ryb łososiowatych. Można po 5 (Indianie więcej).W stanie Wisconsin i części Illinois nie można zahaczać za bok ryby. Są miejsca, gdzie polski szarpak jest legalny i popularny. Byłem kiedyś w Colorado na rybach i tam na jednym z jezior stosowano tylko szarpaka jako metodę połowu ryb. Niektórym może to się wydać niesportowe, nieetyczne itp, ale tutaj są inne zasady. Każdy może łowić, gdzie chce i ile chce, aby tylko przestrzegał ograniczeń ilościowych ryb.W Wielkich Jeziorach można poławiać także w nocy, na rzekach od świtu do zmierzchu. Kontrola zajmuje się DNR, ale sprawdzają głównie pozwolenia, bo ryzykantów na łamanie zasad, to tutaj raczej nie ma. Kary są bezwzględne i się nie patyczkują. Dlatego kto ma 5 ryb jedzie spokojnie do domu i przyjeżdża na drugi dzień. Chcesz stosować C & R stosujesz, jak nie to nie. Ryb jest pod dostatkiem.
Co do gospodarki . Pstrąg brown, pstrąg tęczowy ( specjalna odmiana steelhead ) łosoś coho i chinook ( łosoś królewski king) są w Wielkich Jeziorach w wyniku sztucznego wprowadzenia. Chociaż występują naturalnie na terenie USA ( wyjątek pstrąg). Ich rozmnażaniem na ucieszę wędkarzy zajmuje się DNR. Na niektórych rzekach są pobudowane specjalne punkty odłowu. Już o tym pisałem, ale jeszcze raz.Codziennie w internecie jest informacja ile sztuk odłowiono, ile pozyskano ikry i ile wypuszczono ryb w górę. Ryby czekające na odłów można oglądać, gdyż wszystko jest oszklone z jednej strony. Jesienią ( pażdziernik i początek listopada ) odławiany jest pstrąg brown, łosoś chinook i łosoś coho. W dniu 21 października roku poprzedniego odłowiono uwaga ....
łosoś chinook 1526 szt
coho 53 szt
pstrąg 154 szt
W jeden dzień. Później nastąpiła zmiana jakościowa i chinooka poławiano po kilkadziesiąt sztuk, a coho i pstrągi po kilkaset sztuk dziennie. Wiosną ( marzec-kwiecień ) odławiany jest steelhead ( odmiana pstrąga tęczowego ), ale w całym sezonie jest tego tylko około 2 tysiące. A to wszystko przerzucane jest na 4 kilometrowy odcinek rzeki. Odłowy są przeprowadzane średnio raz na tydzień -dwa. Kilka lat temu przerzucono na 4 kilometrów 12 tysięcy łososia chinook, to ryby było tyle, że trudno było nie nadepnąć. Ale punkt odłowu jest w bocznej odnodze rzeki i jak jest wysoka woda, to ryby płyną swobodnie omijając budowlę i ile ich wchodzi, tego nie jest w stanie nikt zliczyć. A wszystko wygląda tak


i to chyba tyle. Jak jest w innych stanach nie wiem, ale tam, gdzie są łososie i duże pstrągi chyba podobnie. Jak czasem obserwuję w dobry dzień wyjmuje się po kilkaset ryb, a na jeziorze kilka tysięcy spławów i wyskoków w nocy to częsty obrazek. Ale czasami ryby nie chcą współpracować i nic się nie łapie. Ale, aby nie było tak dobrze, to do tych rzek mam od 130 do 200 kilometrów. Jak coś więcej proszę pytać.
Za tę wiadomość podziękował(a): grilse, Artur Furdyna, Wojciech Wojtek

Trzy rzeki 2014/10/07 19:56 #135016

  • grilse
  • grilse Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Work is for people who doesnt know how to fish....
  • Posty: 1165
  • Podziękowań: 690
Jak to się mówi- awesome......

Trzy rzeki 2014/10/07 21:40 #135030

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 531
  • Podziękowań: 1569
W uzupełnieniu do mojego poprzedniego postu. Teraz na internecie pojawiła się informacja ile ryb odłowiono i przerzucono 6 października ( wczoraj) na rzece Root River.
łososi coho 51
pstrąg 55
łosoś chinoook 675
Ryb na razie "mało" i ikra będzie pobierana z tarlaków odławianych 11 października. Przy okazji " The 6th annual Root River Steelhead Facility Open House will be held on Saturday, October 11 from 9AM — 3PM at Lincoln Park in Racine. This year’s event will feature salmon spawning demo’s, facility tours, knot tying, fly tying, fly casting, kid’s casting, and more! For more information, call (414) 750-8382"
Inny kraj, inne ryby i zwyczaje.
Za tę wiadomość podziękował(a): Edward Jankowski, Wojciech Wojtek

Trzy rzeki 2014/10/07 22:33 #135032

  • wiwaldi
  • wiwaldi Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 269
  • Podziękowań: 66
To chociaż na tych filmikach widać jak plus minus wygląda tarlo przeżyciowe. Wiadomo przy takiej ilosci ryb to nie ma pazernosci na mięso bo ryb jest pod dostatkiem, wpomiane przedtem 5 sztuk dziennie można sobie wygarnąć z wody na wędę. Jak ma się co łowić to można i połowić. :evil: . Ale tu u nas potrzebna chyba jest wymiana pokoleń i oczywiscie zmiana mentalnosci, że na rybie trzeba zarobić bo to jest niczyje, chociaż nasze dobro wspólne. Dzięki Mariusz - Marek za rzeczowe filmiki. :)

Trzy rzeki 2014/10/10 05:11 #135219

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 531
  • Podziękowań: 1569
Jak czytam wpisy kolegów na forum w różnych wątkach, to większość narzeka na brak ryb w rzekach, a głównym winowajcą jest wg. nich PZW. Brak porządnego prawa i jego egzekwowania jest główną przyczyną tego stanu rzeczy.A jak to ma się do tego wątku. W USA treść zawarta w konstytucji jest niepodważalna i nawet Prezydent USA nieśmiały by nie zrealizować jakiegokolwiek artykułu czy poprawki.To jest świętość nad świętościami. To samo dotyczy konstytucji stanowych ( każdy stan ma swoja konstytucję ) i władze stanowe z gubernatorem na czele musza realizować jej zapisy. I tutaj powiązanie z tym wątkiem. W Konstytucji Stanu Wisconsin jest 26 praw obywatela ( między innymi zapis o wolności słowa, prawa do obrony, noszenia broni itp. Znamy to wszyscy ). Art 26. Konstytucji mówi tutaj UWAGA.... o prawie do łapania ryb,polowań,traperstwa.docs.legis.wisconsin.gov/constitution/wi/I/26. To jest tak samo ważne jak wolność słowa, wyznania,prawa oskarżonego, noszenia broni itp. Rozumiecie Panowie. Rząd stanowy ma obowiązek zapewnić nam prawo do wędkowania. W związku z tym ma obowiązek tak zrobić, aby w rzekach były ryby, w lasach zwierzęta i abyśmy mogli z tego korzystać. W USA jak jest obowiązek to musi być zrealizowany. I w wodach są ryby, a w lasach zwierzęta. To jest świętość w wydaniu amerykańskim. Zastanówcie się Panowie, kto w Polsce stanowi prawo i kto wybiera tych co je stanowią.I to tyle moich rozważań. Następny wpis w 100 procentach będzie już sensu stricto wędkarski.
Za tę wiadomość podziękował(a): Artur Furdyna, mariusz kopiński, Wojciech Wojtek

Trzy rzeki 2014/10/10 07:41 #135220

  • boro
  • boro Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 307
  • Podziękowań: 105
PRAWO DO ŁOWIENIA RYB MAMY........TYLKO RYB NIE MAMY......:((( POZDRO

Trzy rzeki 2014/10/10 08:05 #135222

  • hi tower
  • hi tower Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • gdzie mucha nie może tam robak pomoże ;)
  • Posty: 2097
  • Podziękowań: 728
boro napisał:
PRAWO DO ŁOWIENIA RYB MAMY........(...) POZDRO

U nas to się nazywa POŻYTKI.
Prawo Wodne:
Art. 13.
1. Ryby oraz inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, do pobierania których jest uprawniony właściciel wody.


NADMORSKI CELEBRYTA ;)
C.R.E.T.

Trzy rzeki 2014/10/11 23:32 #135299

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 531
  • Podziękowań: 1569
To o rybach. O 4.15 wstaje i jadę na rybki. Nadal nie ma deszczu i poziom wody niski. Decyduję się znowu nad Milwaukee River. Kumple jadą na Root River. Przed 7 jestem nad wodą. Kilku wędkarzy już moczy swoje kije. Padają pierwsze łososie. Ja przez 3 godziny mam tylko 2 ryby, które po krótkiej walce spinają się. Tracę kilka much. Decyzja i zmiana miejsca. Jadę w dół na płytszy odcinek. Tutaj także kilku wędkarzy. Jeden ma pięknego steelheada, taki z 6 kilo.Piękna kufa, a jaka barwa. Polak pochodzący o Krosna pokazuje mi na jaką muchę padła ryba. Oczywiście zakładam to samo - imitacja ikry ( jajeczko ) kol. żółtego. Idę na długi dół. W wodzie widać chwilami przepływające ryby. Po kilku chwilach zaczep, który od razu odżywa. I zaczyna się jazda. Ryba wypływa z dołka i pruje po płyciznach. Widać, że nie wielki, ale walczy o życie. Przytrzymuje go siłowo i na krótkim kiju mocujemy się. Podbieram i jest. Samiczka 83 cm łososia chinook.
d.jpg

Dobra moja. łapie dalej. Nie mija 30 minut i znowu siedzi. Ta sama wersja, płycizna i ucieczka w dół. Tym razem tak szybko się nie poddaje. Kika prób odjazdów, ale trzymam ja. Jest troszkę mniejsza, to widać.jeszcze ucieczka w górę rzeki i jest moja. Troszkę się przy niej spociłem, bo słoneczko już niezłe daje.
dII.jpg

To mam już dwie. W między czasie mam kilka uderzeń, ale ryby od razu lub po krótkim holu spinają się. Stoją cały czas przy tym jednym dole. Na czarna muchę siada następna. Widzę, że mucha dobrze zaczepiona i nie daje jej dobrze powalczyć. Wielkością podobna do poprzednich.
dIII.jpg

Robi się straszny skwar i ryby gdzieś znikają. Żona dzwoni i goni do domu. Trudno, trzeba wracać. Trzy rybki, kilka zerwanych, dzień nie nadzwyczajny, ale w miarę udany. Ale gdzie są pstrągi, które powinny teraz brać, tego nikt nad woda nie wie. nad Root River dzisiaj kicha. Woda tak niska, że ledwo płynie. To i ryb nie było.
Za tę wiadomość podziękował(a): jackpap84, piotr, Wojciech Wojtek
Time to create page: 0.178 seconds