Dziś z kolegami odwiedziliśmy odcinek w okolicy Łykowa. Pogoda trochę mało trociowa- słońce do tego dość niski stan wody. Niestety ale jakiś idiota z piłą spalinową postanowił "ulepszyć" ten odcinek rzeki wycinając łącznie około 20 drzew rosnących przy samej rzece które dawały cień na wodę.

Najprawdopodobniej to jakiś wędkarz ponieważ jak sądzę w tym samym czasie zostały porobione stanowiska i dojścia do rzeki w dalszym, trudniej dostępnym odcinku.
Takich fotek mam jeszcze więcej
Postanowiliśmy zmienić miejscówkę i udaliśmy się w okolice fabryki domów w Zieleniewie. Udało mi się nawet złowić "troć" w dodatku najmniejszą w mojej wędkarskiej karierze. Trzeba trochę wytężyć wzrok żeby zauważyć ją na fotce. Oczywiście trafia zpowrotem do wody.