Pstrągi to nie tylko wędkarstwo, to zwiedzanie wszelkiego rodzaju, fotografia i co tam się jeszcze da przy okazji. Łażąca tu i tam czasem natknę się na różnego rodzaju znaleziska, te współczesne (telefony, aparaty fotograficzne, pełne damskie torby, sprzęt wędkarski), ale również i ogólnie zabytkowe (zwykle butelki). Tym razem znalazłem coś bardzo ciekawego i zagadkowego. Szukając w necie i korzystając z AI dostaję dwie lub trzy sugestie, ale brak jednoznacznej odpowiedzi, że jest to właśnie to. Na zdjęciach widzicie kamienny krążek o średnicy 9 cm i dziurką o średnicy 2,7 cm oraz grubości 1 cm. Gdybym skończył na takim opisie to internet sugeruje przęślik, czyli coś z tkactwa. Jednak na jednej stronie są trzy wypustki równomiernie rozmieszczone po obwodzie, które są pochylone w jedną stronę, sugerując obrót w konkretnym kierunku. Tu AI sugeruje jakieś narzędzie do obróbki (gładzik), a może jakieś prymitywne sprzęgiełko kłowe, czy element jakiegoś młynka do rozdrabniania nasion i przypraw. A co Wy o tym sądzicie? Macie jakieś sugestie z czym mam do czynienia?



