okonhel napisał:
Pacjent żyje, za pierwszym razem nie złożyliśmy bo posmarowaliśmy zębatki i przegapiliśmy oznaczenie. Za drugim razem poszło łatwiej po usunięciu smaru i obejrzeniu oznaczeń. Pytanie tylko co będzie jak fala ochlapie znów to urządzenie a właściciel zapomni zajrzeć do środka?
Pomijając tą obudowę "typu otwartego" i jajowate zębatki -kołowrotek mocny , solidny i wielu ludzi chwali tylko czy odpowiedni na morze?
A co bys powiedział jak kupujesz kręcioł i producent zapomniał posmarowac .urzytkownik jak nie będzie sam serwisował to może sam do siebie miec pretęsie.kupiłem daiwe certate po kilku wypadach na morze zaczeła żęzic niepodobała mi sie jego praca wysłałem do pa a leśniaka i po ogledzinach okazało się ze sachara.teraz mimo ze nowy kołowrotek życie nauczyło ze po kilku wypadach kołowrotek musi byc rozkręcony i sprawdzony i nasmarowany .