Akurat ten zbiornik trochę znam i choć jestem laikiem to wydaje mi się, że oczyszczenie dna zbiornika niewiele pomoże w kwestii sinic, bo główną (bezpośrednią) przyczyną ich powstawania są niekontrolowane ścieki z działek, którymi otoczono 3/4 zbiornika, a gospodarki rybackiej to na tym zbiorniku nie ma, jest co najwyżej wędkarska. Ale skoro autor artykułu nie rozróżnia zbiornika zaporowego od jeziora to co tu wymagać.
Oczywiście można by zalew zlikwidować, tylko mimo wszystko Sulejów w niezbyt bogatym okręgu Piotrkowskim jest potrzebny, bo to jedyne miejsce dla turystki i rekreacji (żaglówki, wędkarstwo, plażowanie). Jak już ktoś dojrzeje do decyzji o likwidacji zbiorników zaporowych w co wątpię, bo i w tym artykule pojawia się koncepcja zastąpienia go zbiornikiem "tarasowym", to proponowałbym zacząć od Jeziorska, jeszcze płytsze i absolutnie nikomu nie potrzebne błotniste bajoro.