Ja dwa lata temu wybrałem się do Dani na tydzień sam pod namiot,wstawałem co dzień rano o szustej,lekkie śniadanko kawusia i o siudmej nad rzekę (skjern) wędkowałem od rana do puznego wieczora aż się ściemni i tak przez cały tydzień i co ... wielkie nic

przez cały tydzień miałem tylko jedno branie,był to mały kropek jakieś 30cm i to wszystko.Inni łapali piękne ryby a mi nie dawało

niestety często tak bywa,że na siłę to można kupe zr obić a nie ryb połapać.
Po tym okresie nastrał tłusty sezon,ale zabaczymy jak będzie w tym roku.
Trzymam kciuki za wszystkich.