Znamienne jest to, że wszystkie trocie znajomków i ich znajomków złowione w morzu były wypchane tobiaszami - i tylko nimi, w różnych wielkościach…
Kapitalne imitacje tobiaszy zaprezentował jeden z naszych kolegów, w wątku tematycznym.
Pozwolę sobie na przeniesienie fotki tutaj, niech służy jako przykład.
Fajnie byłoby zobaczyć tu kilka innych ciekawych wzorów, sprawdzonych na naszym podwórku. Może tak „nieśmiertelnego czarnego puchowca” w wersji polska plaża??
Tomek wrzuć coś w wolnej chwili, please.