Cześć
Jeżeli mnie wywołujesz jest mi bardzo miło.
Cieszę się że udało mi się Ciebie zarazić łowieniem szczupaków na muchę. Pamiętam radość Twoją z pierwszej w ten sposób złowionej ryby.
Czas tak, a obecnie siedzę w pociągu do Warszawy, dziś lecę do Islandii zmierzyć się z pogodą i pstragami.
Brak czasu oraz bardzo napięty kalendarz w 2018 roku ograniczą moje uganianie się za zebatymi do zera.
Plany wędkarskie te w kraju oraz za granicą dopinałem jeszcze w ubiegłym roku. Wiem jak to zabrzmiało ale tak wygląda ten sezon. Po powrocie kilka razy wybiorę się w poszukiwaniu Jetki Majowej, może wtedy
Pozdrowienia z pendolino