Sandacz napisał:
Jeśli chcą Panowie na mnie pluć, nazywać mnie nierobem czy nieukiem za pośrednictwem strony internetowej proszę bardzo.
Nikt Pana nie chce tu obrażać ale jak czytam Pana poprzednie wypowiedzi, to okazuje się, że Pan sam dał świadectwo o sobie. Wystarczy skojarzyć pogrubione przeze mnie wyrazy i mamy pełen obraz o Pana działalności i o tym jak bardzo Pan NIE POMAGA pstrągarzom.
Sandacz napisał:
Jeśli chodzi o elektropołowy o których Pan pisał, to przeprowadzał je IRŚ i do nich powinien Pan kierować swoje uwagi i spostrzeżenia. Ja w nich udziału nie brałem gdyż to projekt IRŚ, wiem tylko że połowy te miały związek z jakimś większym projektem (były jego częścią). Tutaj szczegółów nie podam bo ich nie znam, ale zapewne jeśli zwróci się Pan do IRŚ wyjaśnią cel ich przeprowadzenia.
To co Pan zrobił w tej sprawie, żeby jednak poznać te - jakże bardzo istotne - szczegóły? Jako osoba/ichtiolog odpowiedzialna za swoją "działkę" powinien Pan znać dane z jednej z bardzo niewielu rzek, nad którymi powinien pan sprawować pieczę. Skoro więc nie ma Pan szczegółowej wiedzy o rybostanie, to znaczy, że i Zarząd Okręgu Mazowieckiego nie ma takich informacji, więc jak Zarząd może wypowiadać się na temat swoich rzek, skoro nic o nich nie wie?
Jeżeli więc Pan nie posiadał szczegółowych danych odnośnie połowów kontrolnych, to jak Pan sobie wyobraża swoja osobę na tym jakże odpowiedzialnym stanowisku. Czy chce mi Pan powiedzieć, że te dane nie są Panu do niczego potrzebne, jako ichtiologowi okręgu? Przecież to jest kpina Panie sandaczu. A to, że Pan łowił wcześniej na muchę niż wstąpił Pan do WTP, to w żaden sposób nie świadczy o Pana zaangażowaniu w swoją pracę. Świadczy to jedynie o Pana
nieróbstwie, który to wyraz podkreśliłem jako pierwszy w tym moim poście.
Sandacz napisał:
PS. Jeśli dalej chcecie Panowie na mnie pluć w internecie proszę bardzo
A co innego pozostaje ludziom, którzy czytają Pana wypowiedzi ze zrozumieniem?
Strzelił sobie Pan sam w kolano, a teraz ma pretensje do świata, że to zajebiście boli. A niech boli
PS. Co Pan zrobił w sprawie domniemanego zatrucia Jeziorki? W lubelskim po takim wydarzeniu od razu "poszły" pisma do odpowiednich urzędów.
PS2. Jeżeli się mylę i obraziłem Pana w jakimkolwiek momencie, to bardzo przepraszam ale lubię grać w otwarte karty.
PS3. Odnośnie ujawniania moich danych osobowych, to nie sądzę żeby miały one jakikolwiek wpływ na merytorykę moich wypowiedzi. Liczą się fakty i argumenty
Pozdrawiam w Nowym Roku