Wiem Tadeusz, pamiętam. Mam jeszcze parę dni urlopu więc była okazja spróbować. Ten artykuł co zapodałeś już wcześniej czytałem kilka razy. Jeżeli chodzi o Wdę to treść bardziej odpowiada rzeczywistości chyba, niż ten co ja podałem wcześniej, ale też ciekawy.
Co do dzisiejszego dnia nad Wdą to było kiepsko. Zaczęło się tradycyjnie od uklejek, potem długo nic, aż trafił się klonek, taki ze 25 cm. Potem znowu nic, dalej tez nici ok 18.20, na jakąś nimfę taka dużą dosyć bo inne pozrywałem

trafił się wreszcie lipień 35 cm

Udało się więc coś wydłubać, ale teraz poczekam do jesieni