Do Endrju:
Dzięki Andrzeju. No taki komplement to naprawdę duża rzecz

Nie pisałem tego, bo nie chciałem żeby ktoś pomyślał że się przechwalam, ale skoro poruszyłeś ten temat to powiem tak: zdjęcia nie oddają prawdziwego wyglądu woblerów. W rzeczywistości w mojej ocenie w "realu" prezentują się lepiej.
Maluję aerografem, i niektóre elementy ręcznie pędzelkiem.
Stosuję często wiele warstw nakładanych kolejno, tak jak w metodzie laserunkowej.Tak jest właśnie z woblerami pokazanymi ostatnio.
Kolory się przenikają w pewnych miejscach.
Jest to czaso i pracochłonne, ale efekt jest dobry

.
Operuję półtonami i walorem.
Fotografia w stosunku do naszego oka jest bardzo ułomna. Żaden materiał fotograficzny ,ani w dzisiejszych czasach elektronika nie jest w stanie przenieść tego co widzimy.
Mógłbym się może bardziej postarać, ale oświetlenie takiego woblera, żeby oddać wszystkie szczegóły takie jak np. drobny brokacik na grzbiecie, czy naturalny kolor złota z brokacikiem na boczkach, wymagałoby może i kilka godzin pracy ze światłem.
Często w trakcie ustawiania światła kolejny punkt świetlny "zabija efekt" poprzedniego, i...zabawa zaczyna się niejako od nowa

.
Poza tym operuje się często na 1/3 lub 1/2 przysłony. Wydobycie jakiegoś istotnego elementu wymaga na przykład zastosowania oświetlenia punktowego, co w wypadku woblera 8 centymetrowego sprowadza się do tego, że musisz zastosować wiązkę światłe powiedzmy 1-2 mm.
Powoduje to konieczność tworzenia końcówek do mini reflektorków na konkretną potrzebę, i to na przykład też zabiera dużo czasu.
Oj rozpędziłem się.

Powiem może na koniec tak: kilka osób zgłosiło chęć posiadania tych woblerów.
Mam nadzieję, że jak będą je mieli to zechcą się podzielić swoimi opiniami. To chyba będzie najlepszy opis.
Trochę długawy ten post, ale mam nadzieję że wyjaśnił w części pewne wątpliwości, a może jakieś informacje komuś też się przydadzą.
Z wędkarskim pozdrowienie dla wszystkich Andrzej-Papaja