Eizenhauer napisał:
Ja pozwolę sobie zareklamować woblerki Papaja - dalekosiężne, łowne i do tego cieszące oko wędkarza. Szczególnie najgrubsze klenie upodobały sobie u mnie na Wisłoce Peppery, a nieodżałowana, świętej pamięci Chili

-to mój killer na letnie niżówki z myślą o pstrągu z małych potoków. Proszę powrócić do produkcji tego małego zabijaki!
Bardzo jest miło słuchać pochwał na temat własnej produkcji

Dziękuję.
Co do Peppera to jak postanowiłem wrócić do jego produkcji, i napisałem o tym na forum, to dopiero wtedy dostałem mnóstwo maila,"że fajnie", "że zamawiam", "że sporo dużych ryb na niego połowiłem" etc. Wcześniej nikt ani mru, mru.
I wtedy przypomniałem sobie jak czytałem o przeprowadzonych badaniach, z których wynikało, że zadowolony klient powie o Tobie co najwyżej jednemu klientowi. Natomiast niezadowolony powiem średnio 7 innym

Taka nasza ludzka natura, także po Pańskim wpisie bardzo poważnie rozważę również powrót do Chilli.

Za wszystkie uwagi i Pańskie i innych kolegów bardzo dziękuję. Wszystkie są cenne.
Pozdrawiam Andrzej-Papaja