Robinson - sprzęt wędkarski

Przynęty na pstrąga

Miejsce na Twoją reklamę na forum wędkarskim

Dragon sprzęt wędkarski

Okulary wędkarskie polaryzacyjne Solano

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Żyłka Dragon Millenium Pstrąg - recenzja

Żyłka Dragon Millenium Pstrąg - recenzja 2019/10/08 11:33 #184979

  • PiterS
  • PiterS Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Właściciel fors.com.pl od 14.08.2003
  • Posty: 2692
  • Podziękowań: 1531
Nowy sezon - nowa żyłka. U mnie to zawsze dylemat, bo sklepy na przełomie sezonu są zwykle ubogie w nowy asortyment, a kupić po prostu dobrą żyłkę na pstrąga to wyczyn niczym złowienie pięćdziesiątaka. Zwykle kończy się na pierwszej lepszej, aby było co nawinąć na kołowrotek. W tym sezonie na pierwszy ogień poszła żyłka Dragon HM80 w rozmiarze 0,201 mm, świetna, ale przyszło mi testować nowe żyłki z serii Dragon Millenium Pstrąg/Trout, więc przełożyłem ją na inny kołowrotek.

Nowe opakowanie na sezon 2019.
FORS-MilleniumTrout-01.jpg


Z żyłkami Millenium mam do czynienia od wielu lat, przerabiając za każdym razem nową wersję Pstrąg czy nawet Sandacz (nieco sztywniejsza i inna barwa). Zawsze charakteryzowały się dobrą wytrzymałością i przede wszystkim nie starzały się zbyt szybko.

Próżniowe opakowanie.
FORS-MilleniumTrout-02.jpg


Duża szpulka, to mniej deformacji nowej żyłki.
FORS-MilleniumTrout-03.jpg


W tym sezonie mając do dyspozycji trzy pstrągowe kołowrotki postanowiłem, że nawinę na nie żyłki o różnych średnicach. Żyłkę o średnicy 0,18 mm i wytrzymałości 4,59 kg przeznaczyłem do lżejszego łowienia pstrągów w małych strumieniach. Żyłkę o średnicy 0,20 mm i wytrzymałości 5,27 kg zastosowałem do sprzętu o średnim kalibrze. Żyłka o średnicy 0,22 mm i 5,98 kg wytrzymałości trafiła to najmocniejszego zestawu. Dwie mniejsze średnice są sprzedawane w długości 200 metrów, a średnica 0,22 mm to 175 m na szpulce.

Nieznacznie większe wytrzymałości żyłek od sezonu 2019.
FORS-MilleniumTrout-04.jpg


FORS-MilleniumTrout-05.jpg


FORS-MilleniumTrout-06.jpg


Każdy kołowrotek ma nawiniętą żyłkę z inną średnicę.
FORS-MilleniumTrout-07.jpg


Na sezon 2019 żyłki Millenium są pakowane w nowe czarne opakowanie, a ich wytrzymałość nieznacznie wrosła co widać po katalogowych danych, choć nie wiadomo co tak naprawdę producent poprawił w procesie produkcyjnym. Warto zaznaczyć, że każda szpulka żyłki jest zapakowana w próżniowym opakowaniu, co istotnie wpływa na jej trwałość, bo nigdy nie wiadomo jak długo będzie leżała na sklepowej półce.

Średnica 0,18 mm, całe 200 m
FORS-MilleniumTrout-08.jpg


Średnica 0,20 mm, całe 200 m
FORS-MilleniumTrout-09.jpg


Średnica 0,22 mm, całe 175 m
FORS-MilleniumTrout-10.jpg


Żyłka Millenium Pstrąg jest wytwarzana przez japońską firmę Momoi, co już jest dużym plusem, bo na produktach światowej firmy można polegać. To co najbardziej lubię w tej żyłce, to jej barwa. Jest praktycznie bezbarwna, a gdy padnie na nią nieco promieni słonecznych zaczyna mienić się lekką ultrafioletową barwą. Efekt świecenia znika pod wodą, ale nad wodą ułatwia to bardzo prowadzenie przynęty.

Świet(l)na widoczność nad wodą.
FORS-MilleniumTrout-11.jpg


FORS-MilleniumTrout-12.jpg


Żyłka jest dość sztywna co ułatwia zacięcie z większego dystansu. Pamięć nie jest dużym problemem i wszelkie nierówności liniowe po odwinięciu żyłki ze szpuli kołowrotka szybko się rozprostowują. Przy łowieniu błystką obrotową na krótkim dystansie ma lekką tendencję do skręcania się, ale wystarczy rzucić dwa razy nieco dalej i efekt skręcania znika. Oczywiście należy tu pamiętać również o sprawnym krętliku. Millenium Pstrąg odznacza się bardzo dużą odpornością na uszkodzenia mechaniczne i praktycznie przy każdej stosowanej średnicy nie zauważyłem efektu strzępienia się. Zerwanie żyłki o średnicy 0,22 mm czasami sprawiało trudności, a czasem kończyło się wyprostowaniem haka w kotwiczce przynęty. W domowych pomiarach uzyskiwałem wyniki na poziomie 5-5,5 kg dla nowej żyłki, a to już wystarczająca wytrzymałość nawet na największe kabany moich rzek. Wytrzymałość żyłki to również odpowiednio dobrany i zawiązany węzeł. Pod koniec sezonu da się zauważyć zmniejszenie wytrzymałości, bo jest to efekt naturalnego zużycia, ale odcinanie przed każdym łowieniem lub po grubszej zawadzie odcinka około 1 metra żyłki pozwala na dalsze spokojne łowienie bez obawy o jakieś niespodzianki.

0,22 mm trudna do zerwania.
FORS-MilleniumTrout-13.jpg


FORS-MilleniumTrout-14.jpg


Węzeł PiterS'a, podobno zachowuje do 100% wytrzymałości żyłki.
FORS-MilleniumTrout-15.jpg


Z trzech używanych średnic mnie najbardziej przypadła do gustu średnica 0,20 mm dająca sporo komfortu łowienia mniejszymi przynętami przy użyciu spinningów o ciężarze wyrzutu w granicach 2-18 g. Najcieńsza żyłka, to przede wszystkim, jak dla mnie, odrobina finezji i możliwość łowienia mniejszych pstrągów w malutkich strumieniach na sprzęt klasy UL. W ofercie Dragona jest jeszcze średnica 0,25 mm, ale to już na konkretne rekordy, które pływają między konarami powalonych do wody drzew.

Millenium Pstrąg/Trout na pstrągi i nie tylko.
FORS-MilleniumTrout-16.jpg


FORS-MilleniumTrout-17.jpg


FORS-MilleniumTrout-18.jpg


FORS-MilleniumTrout-19.jpg


Trzy żyłki to wydatek około 40 złotych. Przy częstej zmianie sprzętu pod konkretne łowisko mam komfort łowienia za każdym razem. Do tej pory bazowałem głowienie na jednym kołowrotku z nawiniętą żyłką o średnicy 0,22 mm, ale od tego sezonu to się zmienia. Mam łowiska, w których są mniejsze pstrągi, sprzęt nie musi być mocarny, bo liczy się przyjemność i finezja łowienia. Są również łowiska z grubszymi pstrągami i ciężkimi zawadami, na które zabieram mocniejszy sprzęt, aby dać radę w każdej sytuacji. Dwie czy trzy żyłki do dyspozycji na osobnych szpulach, to również mniejsze zużycie każdej z nich i nie ma obawy, że któraś z nich wykończy się przed sezonem. Żyłka Millenium Pstrąg to pewny element zestawu.

Życzę napiętej żyłki w sezonie 2020 :)
FORS-MilleniumTrout-20.jpg
Wszędzie dobrze, ale najlepiej nad rzeką.
Prawdziwy pstrągarz cieszy się trzy razy: gdy jest nad wodą, gdy złowi pstrąga i gdy go wypuści.
Ostatnio zmieniany: 2019/10/08 12:12 przez PiterS.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jacek Nadolny, troutmaniacs

Żyłka Dragon Millenium Pstrąg - recenzja 2019/10/08 18:39 #184981

  • Bartek85
  • Bartek85 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 57
  • Podziękowań: 15
Używam jej od kilku sezonów, wcześniej była w wersji czerwonej, co wg mnie nie przeszkadzało pstrągom, parametry ma dobre jak na żyłkę za te pieniądze, niestety skręca się po kilku wyjazdach (nie łowię na obrotówki), płacę dychę i nawijam nową ;) . 0,20 na kiju do 10 gram poradziła sobie w tym roku z letnim 50-takiem. Na ten sezon pewnie znów ją nawinę.

Żyłka Dragon Millenium Pstrąg - recenzja 2019/10/09 01:20 #184989

  • PiterS
  • PiterS Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Właściciel fors.com.pl od 14.08.2003
  • Posty: 2692
  • Podziękowań: 1531
Też miałem tą czerwoną, ale jakoś nie przypadła mi do gustu pod pstrągi. Była za to zajebista na brudną wodę Odry. Przed czerwoną też była taka jak obecnie i tamtą miałem dwa sezony na kolowrotku.
Wszędzie dobrze, ale najlepiej nad rzeką.
Prawdziwy pstrągarz cieszy się trzy razy: gdy jest nad wodą, gdy złowi pstrąga i gdy go wypuści.

Żyłka Dragon Millenium Pstrąg - recenzja 2019/10/09 08:15 #184990

  • myku87
  • myku87 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 49
  • Podziękowań: 67
Witam.
Ja również w zeszłem i w tym sezonie używałem żyłek Millenium o średnicach 0.18 i 0.20. Używałem ją również na kleniach i w połowie okoni na jaskółki i do twitchingu.
Stosunek jakości do ceny jest moim zdaniem bardzo dobry. To prawda że początkowy odcinek żyłki dość szybko się niszczy, inne droższe żyłki też tak mają, to normalne, nawet FC niszczy się w pstragowych górskich wodach więc to nie jest dla mnie jakiś minus. Co do koloru jak dla mnie super! Nie mam problemu, że zgubie z oczu podczas rzutu np: jaskółke 5cm. Test w akwarium co do nie widoczności żyłki wypadł kiepsko. Żyłka ma spore refleksy. Jak dla mnie mogła by być mniej rozciągliwa. Natomiast jeśli chodzi o skręcanie żyłki mam odmienne zdanie. Od kiedy przestawiłem się na multiplikator, efekt skręcanie żyłki występuje jedynie w trzech przypadkach. Łowię na blasze, gdy jest źle nawijana żyłka - szpula musi być pionowo ustawiona i musi odwijac się podczas nawijana na multiplikator i ostatni przypadek, bywa tak, że świeża żyłka już od nowości jest skrecona na szpuli. Niestety jakiej klasy byście koledzy nie mieli kołowrotków to prędzej czy później efekt skręcenie wystąpi i nawet gdy nie łowicie na blaszki. Fizyki nie da się oszukać.
Pozdrawiam.
Moderatorzy: Ediit, Tarkowski
Time to create page: 0.215 seconds