Robinson - sprzęt wędkarski

Przynęty na pstrąga

Fishup – nowy wymiar ultralight'a

Dragon sprzęt wędkarski

Okulary wędkarskie polaryzacyjne Solano

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Restytucja łososia w polskich rzekach

Reda 2019 2019/01/20 16:04 #182451

  • wiesiek12
  • wiesiek12 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 43
  • Podziękowań: 19
Powierzchnia odrostowa to jedno a baza pokarmowa to drugie rzeka Okalica dopływ Łeby kiedyś była najrybniejszą w pstrąga wycierały się trocie i łośkii i ich było mniej ale jakie kabany dziś pomarzyć mogę sobie dziś odradza się znowu im więcej pokarmu w rzece tym narybek dorasta szybciej i przeżywalność narybku jest większa.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/20 16:06 przez wiesiek12.
Za tę wiadomość podziękował(a): WZ

Reda 2019 2019/01/20 16:35 #182452

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 666
  • Podziękowań: 2268
Za młody jestem, aby pamiętać ile było łososia i troci po wojnie nad Słupią.
Ale wychowałem się nad samiutką rzeka i mieszkałem razem z dziadkiem, który zawędrował na Ziemie Zachodnie (Słupsk, nad Śluzami) w 1945 roku. Dziadek był zapalonym wędkarzem, a ja jako smarkacz kręciłem się koło niego ( lata 60 te), gdy łowił ryby. Teraz to niedozwolone, ale z kumplami przy śluzie rękoma wyjmowaliśmy minogi ( pamiętam nawet raz, że udało mi się ręka złapać szczupaka) i ganialiśmy wędrujące łososie.
I opowiadania dziadka pamiętam, że łososi oraz troci wcale w rzece tak dużo nie było. Dziadek łowił na spinning oraz zaraz po wojnie jak wspominał na metody typowo powojenne ( granatowo-hukowe). Razem już w latach 70 tych łowiliśmy trocie na spinning ( i wcale nie było to Eldorado), a dopiero zaczęło być ich więcej w latach 80 tych i na początku 90.
Kolego SzymonieP.
I jak pewnie wiesz wielkość ryby rośnie w miarę długości opowiadania o niej i czasu, który upłynął od jej złowienia. Jak posłuchałem dziadka, co on opowiadał o złowionych rybach, a jaka była naprawdę rzeczywistość, to były dwa odrębne światy.
Piszesz, że opowiadali Tobie wiekowi mieszkańcy o wielkich rybach. Pewnie opowiadali, ale, czy to była prawda.
Nie twierdzę, że ryb nie było. Były, ale nie była to kraina " miodem i winem płynąca".
Za tę wiadomość podziękował(a): jaroskorpion, WZ

Reda 2019 2019/01/20 16:42 #182453

  • WZ
  • WZ Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 187
  • Podziękowań: 45
Co do tej Okalicy to tak jak kiedyś pisałem doskonałe przyrosty pstrągów i lipieni wynikające z niezwykłej obfitości pokarmu w tej rzece, związana była najprawdopodobniej z powstałą za Niemca drożdżownią w Maszewie, która użyźniała tę rzeczkę aż do momentu gdy w czasach słusznie minionych z tym użyźnianiem przegięto. Dawnych wspomnień czar - pamięta ktoś miejski odcinek odnogi Okalicy, którego już nie ma (na zdjęciu widać tylko ujście starego koryta odnogi Okalicy do Łeby w pobliżu złowrogo wyglądającej koparki, starego niemieckiego zdjęcia na którym widać położenie rzeczki już nie mam):

m.facebook.com/photo.php?fbid=2476439139...%7D%7D&__tn__=%2B%3D
Ostatnio zmieniany: 2019/01/20 16:56 przez WZ.Powód: dopisałem tekst

Restytucja łososia w polskich rzekach 2019/01/20 16:57 #182455

  • SzymonP
  • SzymonP Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 535
  • Podziękowań: 168
Tylko Mariuszu także piszesz o innej rzece, a ja piszę o innej :) Jeszcze raz powtarzam rzeka rzece nierówna. Nie twierdzę, że historie, które mi przekazywano nie mogły być zniekształcone ale gdy wielokrotnie od różnych ludzi słyszy się podobne rzeczy to jednak coś w tym musi być. Nie zamierzam tutaj nikogo przekonywać. Nie pisałem też o wielkich rybach jak zasugerowałeś lecz o ich ilości.

Nie wypowiadam się też od początku na temat rzek, o których pisaliście (SŁupia, Łeba, Reda) bo zwyczajnie nic mi o nich nie wiadomo.
Wszędzie dobrze, ale na Pomorzu najlepiej.

Reda 2019 2019/01/22 18:39 #182482

  • Janek
  • Janek Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • CRET
  • Posty: 792
  • Podziękowań: 407
Jeżeli chodzi o Redę ,, to w ciągu letnim wstępujące sztuki nie mają jeszcze wykształconej szaty godowej i posiadają najczęściej ciężar od 3 do 5 kg...Do rzeki wstępuje również w niewielkich ilościach łosoś.
W chwili obecnej takie ryby to marzenia ściętej głowy- mam wrażenie, że każda 50tka urasta już do rangi okazu.

Mors certa, hora incerta.
Potrzeba dwóch lat by nauczyć się mówić;
pięćdziesięciu by nauczyć się milczeć.

Reda 2019 2019/01/22 19:48 #182489

  • WZ
  • WZ Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 187
  • Podziękowań: 45
Ichtiolog to nie fizyk, ale ciężar to nie masa, aczkolwiek 3 kG odpowiada masie 3 kg.
45 ha żerowisk dla wylęgu i narybku w takiej Parsęcie to 450 000 szt wylęgu przy założeniu 1szt/m kw przy przeżywalności 1 procent do stadium smolt mamy 4500 szt smoltów. I takie były szacowane możliwości produkcyjne tej rzeki. Warto je porównać z ilościami smoltów jakie sypano do tej rzeki choćby w latach 90-tych (Nyk 97) i zastanowić się może nad zróżnicowaniem genetycznym tych ryb wewnątrz populacji. Matematyka to faktycznie nie biologia i tak to przyroda poukładały, że kiedyś wszystkie gatunki ryb były od siebie zależne. Pewnie dlatego ślepa wiara w możliwość modelowania łowisk w ryby cenne gospodarczo w oderwaniu od warunków środowiskowych okazała się kosztowną fikcją.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/22 19:50 przez WZ.Powód: literówka
Za tę wiadomość podziękował(a): saleib

Reda 2019 2019/01/23 15:43 #182508

  • thornghost
  • thornghost Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 611
  • Podziękowań: 259
Kolego WZ powinienes napisac szeroka rozumiana publikacje i w niej umiescic swoje obserwacje i wnioski, wowczas nie wyciagajac z kontekstu pojedynczych zdan, mozna by sie z owymi zgodzic lub nie, ale przynajmniej mielibysmy caly oglad sytuacji - mowie to bez zlosliwosci.

Reda 2019 2019/01/23 19:26 #182513

  • WZ
  • WZ Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 187
  • Podziękowań: 45
Kolego thornghost uważam, że mnie przeceniasz. O tym jaki uboczny efekt przyniosły intensywne programy zarybieniowe pisali przecież mądrzejsi niż ja. Natomiast skutki zarybiania potężnymi ilościami narybku troci biorąc pod uwagę ich drapieżnictwo, na inne gatunki występujące w danym dorzeczu, mogą być łatwe do przewidzenia. Mam wrażenie,że powrotu do tego co było już nie będzie, bo w życiu już jest tak, że łatwiej kijek pocienkować, niż go później pogrubasić.

Moje przemyślenia zawarłem kiedyś w tych dwóch, niestety obszernych postach:

www.fors.com.pl/forum-wedkarskie/9-forum...i-wedrownej?start=20

Reda 2019 2019/01/26 21:30 #182591

  • drapane
  • drapane Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • kill or no kill oto jest pytanie^^
  • Posty: 221
  • Podziękowań: 9
ja sadze inaczej,zamiast BANOWAC WEDKARZY lepiej wprowadzic zakaz zabierania ryb np; lipienia i potoczkow,,,sam wypuscilem jednego 38cm niedawno,wiec mozna...a rzeke trzeba chronic to prawda,,,bo cos mi sie wydaje,ze herbicydy zrobily juz swoje.....
trociarz to taki napaleniec,ktory wie ze moze byc hardcore(-15 lub +30)a i tak pojdzie nad rzeke:P

Reda 2019 2019/01/26 22:17 #182594

  • drapane
  • drapane Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • kill or no kill oto jest pytanie^^
  • Posty: 221
  • Podziękowań: 9
L0S0S cud0wna piekna ryba.l0wie w redzie p0nad 10 lat i razmialem prawdziweg0 l0s0sia na kiju,,,,na muche.....lepiej 0 l0s0sia zapytac rybakow i pseudowedkarzy jak bierze losos w trolingu na 10 wedek...w knoncu w helu wiedza ile sie lososiia mloci,,,,,
trociarz to taki napaleniec,ktory wie ze moze byc hardcore(-15 lub +30)a i tak pojdzie nad rzeke:P
Moderatorzy: Ediit, Tarkowski
Time to create page: 0.230 seconds