Robinson - sprzęt wędkarski

Przynęty na pstrąga

Miejsce na Twoją reklamę na forum wędkarskim

Dragon sprzęt wędkarski

Okulary wędkarskie polaryzacyjne Solano

Witamy na forum wędkarskim FORS, Gość
Login: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Trzy rzeki

Trzy rzeki 2019/01/28 18:27 #182661

  • giaur27
  • giaur27 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 28
  • Podziękowań: 18
Nie wiesz ile kosztują te wrappery na woblery?- ciekawy patent, nie widziałem u nas.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/28 18:51 przez giaur27.

Trzy rzeki 2019/01/28 22:11 #182666

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 678
  • Podziękowań: 2414
giaur27 napisał:
Nie wiesz ile kosztują te wrappery na woblery?- ciekawy patent, nie widziałem u nas.
Tu jest wszystko.
wraptortackleroll.com/
Za tę wiadomość podziękował(a): giaur27

Trzy rzeki 2019/02/21 03:19 #183187

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 678
  • Podziękowań: 2414
Zima w USA nadal nie ustępuje, a ja „głupi” w tak mroźna pogodę wybrałem się na ryby. Zmarzłem, zmokłem, ale dwa pstrągi wyjąłem. Zdjęcie zrobiłem większej 71 cm samiczce, bo jakbym chciał zrobić fotkę drugiej ( w przybliżeniu długości ok.60 cm), to chyba po zdjęciu rękawiczek palce z zimna by mi już odpadły.
DSC03320_2019-02-21.jpg
Ostatnio zmieniany: 2019/02/21 03:23 przez Mariusz-Marek.
Za tę wiadomość podziękował(a): grilse, boro, STREMER, randap1972, gringo69, S@lmo, wiwaldi, xnt, giaur27 ten użytkownik otrzymał 11 podziękowań od innych

Trzy rzeki 2019/03/21 02:31 #183464

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 678
  • Podziękowań: 2414
Długo nie było wiadomości ze stanu Wisconsin, ale zaczynam nadrabiać zaległości.
Zima minęła, chociaż jeszcze resztki śniegu leżą na polach. Woda pośniegowa w większości zeszła i można zaczynać wiosenny sezon steelheadowy. Trochę późno w tym roku, bo prawie o 2 tygodnie, ale przyrody nie da się oszukać, a ryby muszą zacząć wstępować do rzek, aby przedłużyć gatunek.
Dzisiaj była potrójna okazja rozpoczęcia sezonu.
Pierwszy dzień wiosny, podobno dzisiaj był Dzień Wędkarza ( koledzy z kraju przysyłali mi życzenia, więc chyba jest taki dzień) i wczoraj wykupiłem pozwolenie na połów w 2019 roku ( chociaż na starym można łowić do końca marca).
Nad Root River nie pojechałem, bo tam jeszcze woda opada, ale Oak Creek jest idealne na połów.
Zaczynam z rana i pierwsze półtorej godziny bez brania. Ryby są, bo inni łowią lub chociaż holują. Fakt, że łowią na spławik, ale to nie ma większego znaczenia.
W końcu branie na pomarańczowa pijawkę. Odjazd na kilka metrów, młynek, znowu odjazd i ryba spada. O, to źle, bo może to początek serii( złej). Nie mija minuta jak kolejne branie. Piękny srebrny sttelhead uwiesił się na końcu wędki. Odjazd i spad, ale ten to raczej podczepiony. Mija kilkanaście minut i branie na imitacje ikry. Ale dziwna ta ryba. Czuć pokaźny ciężar, ale nie wali łbem i nie młynkuje. Co za diabeł się uwiesił. Po chwili widzę, że to taki z 75 cm i to tego b.gruby szczupak. Zaczepiony był przy samej krawędzi pyska, więc bez obawy o stratę muchy powalczyliśmy. Pomyślałem, że go Wam pokaże, wyjmuję aparat i bateria siadła. Odczepiam go bez sesji zdjęciowej i idę po zapasową baterię. Wracam uzbrojony w „ sprzęt” i dalej łowię.
Po ok. pól godzinki branie. Pstrąg stawia słuszny opór i nie chce się bliżej podciągnąć. Chwilowo mignął mi i wygląda na tutejszego potoka. W sumie też łososiowaty, więc może być. Kilka odjazdów, przyhamowań i zaczynam próbę podebrania. To nie pstrąg brown, ale steelhead w innym ubarwieniu. A jakie kolorowe „policzki” jak na reklamach. Tak szybko jednak nie podebrałem go, bo mi jeszcze parę razy odjechał, ale ląduję go w podbieraku. Gruba 66 cm samica. Znajomy robi zdjęcie i rozpoczęcie sezonu zaliczone.
DSC03322ab.jpg

Nie wiadomo skąd pojawia się pracownica DNR ( Tutejsza ogólnie mówiąc wydział do ochrony przyrody.Przykładowo link do wędkarstwa dnr.wi.gov/topic/fishing/), która waży i mierzy mojego pstrąga i zapisze je w stosownej dokumentacji.
DSC03325.jpg

Łowię dalej, ale ryby nie były więcej łaskawe. Wracam do samochodu i widzę, że pracownica DNR rozpytuje także innych wędkarzy wracających z ryb zbierając informacje o połowach.
DSC03326.jpg

To tyle na początku wiosny.
Ostatnio zmieniany: 2019/03/21 02:32 przez Mariusz-Marek.
Za tę wiadomość podziękował(a): PiterS, salmon1977, STREMER, xnt, tomekz, giaur27, Kasprowicz, rav_id, marek j ten użytkownik otrzymał 6 podziękowań od innych

Trzy rzeki 2019/03/21 09:47 #183467

  • STREMER
  • STREMER Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 1283
  • Podziękowań: 413
Czekałem kiedy rozpoczniesz sezon stalowogłowych
Czekam na więcej relacji
Powodzenia!
Dobrze, że wielu bardzo skutecznych wędkarzy wypuszcza pstrągi, bo już dawno mięsiarze nie mieliby czego jeść

www.morskietrocie.e-fora.pl/
Za tę wiadomość podziękował(a): Mariusz-Marek

Trzy rzeki 2019/03/21 19:34 #183469

  • lachs
  • lachs Avatar
Mariusz to ci tak szybko urosła broda? ;). Piękny tęczak.

Trzy rzeki 2019/03/25 00:36 #183514

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 678
  • Podziękowań: 2414
Koledzy lachs i kozaczek1986 w wątku o pstrągach pokazują piękne „kabany” i tylko zostaje mi szczerze gratulować.
Po ostatnich rybach delikatnie się przeziębiłem i nieroztropnie by było jechać na ryby. Dzisiaj jednak pojechałem i „padło” na Root River. Woda jeszcze podwyższona, mętna przy tym i jak donosili mi wędkarze ryby w rzece sporo.
O świcie jestem i łowię. Pierwsze pól godziny ani brania. Przychodzi znajomy Rosjanin Borys i mówi, że wczoraj w tym miejscu wyjęto w sumie 5 sztuk. Łowimy razem i mam branie na białą pijawkę. Niestety utrzymanie pstrąga na tej wodzie bardzo trudne i dzieje się to czego się obwiałem. Steelhead wszedł w prąd, spłynął przez mały wodospad i mi zostało tylko zejść za nim przez kipiel wodną. Ryzykując kąpiel czynię to i jakoś niżej udaje mi się podebrać rybę. To była ostatnia chwila, bo haczyk wypina się. Piękny 69 cm samczyk.
DSC03327.jpg

Potem mam dwa nieudane hole i tracę ryby. Następnie wyjmuję dwie tutejsze brzany i pierwszej w tym sezonie robię fotkę.
DSC03333.jpg

Czas mija i na żółtego „cukiereczka” uderza srebrna samiczka. Klasyczny kolor steelheada. Ta także nie tak łatwo się poddaje, ale zejść jej w dół nie dałem. Po kilku nieudanych próbach ląduję 63 cm pstrąga.
DSC03334.jpg

Zmieniam się z Borysem na miejsca i w dwóch kolejnych rzutach dwa brania szybko zakończone moimi klęskami. W czasie drugiego brania słyszę przekleństwo po rosyjsku i już wiem, co się stało. Znajomy wbija sobie muchę w głowę. On tylko wie, jak on to zrobił, że haczyk przez czapkę wbił się głęboko aż do wnętrza skóry.
DSC03338.jpg

Przeprowadziłem stosowną „operację” niesterylnymi narzędziami, bez znieczulenia, stojąc w rwącej rzece poprzez przebicie drugi raz ostrza haczyka od wnętrza skóry, złamania łuku haczyka i jego wyjęcie. Muszę przyznać, że mężczyźni ze wschodu są wytrzymali na ból.
Kończę dzień tylko dwoma zwycięstwami, ale inni wędkarze także nie mieli się czym specjalnie chwalić. Sezon nie może na razie się jak widać dobrze rozkręcić.
Ostatnio zmieniany: 2019/03/25 00:42 przez Mariusz-Marek.
Za tę wiadomość podziękował(a): PiterS, kozaczek1986, boro, STREMER, S@lmo, xnt, lachs, giaur27, rav_id, marek j ten użytkownik otrzymał 5 podziękowań od innych

Trzy rzeki 2019/03/25 07:24 #183516

  • boro
  • boro Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 419
  • Podziękowań: 171
oj tam oj tam.. nie wiem czy Toruń to już wschód, ale nasz kolega z forum muchę(morski Magnus chyba) z przegrody nosowej wyszarpał sobie sam nawet nie przyginając grotu (z braku stosownych narzędzi)...a i jeszcze, nie był też stosownie znieczulony bo za godzinę wracał samochodem znad morza do onego Torunia.:) ....że tak na marginesie wspomnę..:)
Ostatnio zmieniany: 2019/03/25 07:25 przez boro.Powód: dopisek
Za tę wiadomość podziękował(a): maciask, STREMER, Mariusz-Marek, januszek

Trzy rzeki 2019/03/25 09:19 #183517

  • maciask
  • maciask Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 117
  • Podziękowań: 103
boro napisał:
oj tam oj tam.. nie wiem czy Toruń to już wschód, ale nasz kolega z forum muchę(morski Magnus chyba) z przegrody nosowej wyszarpał sobie sam nawet nie przyginając grotu (z braku stosownych narzędzi)...a i jeszcze, nie był też stosownie znieczulony bo za godzinę wracał samochodem znad morza do onego Torunia.:) ....że tak na marginesie wspomnę..:)

Bez przesady, u mnie nie było aż takiego wyszarpywania, niespełna wtedy 13 letni Janek przygiął fachowo zadzior i jakoś hak wyszedł na wstecznym;-)
To było drugie tego dnia branie na Polara, wcześniej mucha złowiła troćkę;-)
Sorki za off top...
pozdrawiam
Maciej
Za tę wiadomość podziękował(a): STREMER, angulia, Mariusz-Marek

Trzy rzeki 2019/03/27 04:26 #183548

  • Mariusz-Marek
  • Mariusz-Marek Avatar
  • Online
  • Użytkownik
  • Posty: 678
  • Podziękowań: 2414
Kolejny dzień spędzony na połowach nie należy zaliczyć do udanych.
O świcie zaczynam połowy. Pierwsze miejsce kompletnie na zero. Schodzę niżej na dość dużą bystrzynę, gdzie czasami trafiają się ryby. Kilka przepuszczeń i mocne uderzenie. Pstrąg wykorzystuje prąd i spływa. Nie ma wyjścia trzeba schodzić, bo inaczej przypon strzeli. Kilka metrów w dół i poślizgnąłem się. Woda natychmiast mnie porwała, zmoczyłem się cały, ale wędkę z rybą trzymałem mocno. Po 2-3 metrach udało mi się wstać, ale woda zrobiła swoje. Od pasa w górę i oczywiście pomimo pasa biodrowego trochę w dól jestem mokry.
W pierwszej kolejności wyholowałem szczupłego ok.65 cm. samczyka steelheada.
DSC03344.jpg

Potem zdjęcie wszystkiego prawie do rosołu, wyciśnięcie z wody i znowu do walki. Niestety wilgoć i zimno zrobiło swoje, i dalsze wędkowanie nie należało do przyjemności . Z tego tez powodu zdjęcia złowionych ryb były robione szybko, bez pozowania. Na ich mierzenie także nie miałem ochoty. Opuszczam to pechowe miejsce i idę na odkryty teren, aby promienie słońca chociaż troszkę mnie ogrzały.
Próbuję kilka much i dopiero na żółtego cukiereczka uderzenia. Fajny ok.70 cm samczyk dał mi ładnie popalić , ale jego lądowanie zakończyłem sukcesem.
DSC03356.jpg

Mijają minuty podczas których trafiają się brzany. Znowu na cukiereczka uderzenia i tym razem srebrna ok.70 cm samiczka staje się moim trofeum.
DSC03365.jpg

Nie spodziewałem się, że może mi być tak zimno i już rozważam powrót do domu, gdy kolejny cukierek zostaje zassany przez pstrąga. Ta samiczka była najbarwniejsza, ale zdjęcie w pośpiechu skutecznie to zniszczyło. Jak teraz patrzę to wygląda jakby była martwa.
DSC03367.jpg

I to dzisiaj tylko tyle, bo o tej wyprawie chciałbym jak najszybciej zapomnieć
Za tę wiadomość podziękował(a): PiterS, kozaczek1986, boro, STREMER, S@lmo, xnt, lachs, giaur27, rav_id, marek j ten użytkownik otrzymał 4 podziękowań od innych
Moderatorzy: Tarkowski
Time to create page: 0.272 seconds